Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Donald Trump chce, aby kolejnym sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych został obecny prezydent FIFA Gianni Infantino – podał „New York Post”, powołując się na osoby z otoczenia Białego Domu. Nie wiadomo jednak, czy działacz zamierza ubiegać się o to stanowisko.
Według amerykańskiego dziennika Trump uważa, że Infantino „cieszy się szacunkiem na całym świecie” oraz ma szczególną zdolność jednoczenia ludzi. Prezydent USA miał uznać kierującego FIFA Szwajcara za kandydata, który mógłby zdobyć poparcie różnych państw.
Relacje Trumpa i Infantino zacieśniły się podczas przygotowań do piłkarskich mistrzostw świata w 2026 roku, organizowanych przez Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk. W grudniu ubiegłego roku szef FIFA wręczył amerykańskiemu prezydentowi pierwszą Pokojową Nagrodę FIFA.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius podpisali w Warszawie umowę dotyczącą polskiego udziału w budowie europejskiego systemu łączności satelitarnej IRIS².
Projekt ma stworzyć tzw. polską kopułę satelitarną, zapewniającą odporność infrastruktury komunikacyjnej państwa na wypadek kryzysów i konfliktów zbrojnych. Polska przeznaczy na przedsięwzięcie 2,8 mld zł, czyli 656 mln euro, pochodzących ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Według MSWiA polski wkład ma odpowiadać około 10 proc. wartości całego europejskiego systemu. Za te środki powstanie 12 satelitów przeznaczonych dla polskiego segmentu konstelacji: sześć dużych urządzeń działających na średniej orbicie okołoziemskiej MEO oraz sześć mniejszych satelitów umieszczonych na niskiej orbicie LEO, na wysokości do 1200 kilometrów.
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Prezydent Rosji Władimir Putin uznał, że kluczowe sektory rosyjskiej gospodarki radzą sobie w sytuacji wojny dotykającej już głębokiego terytorium państwa.
„Na początku naszego spotkania chciałbym zaznaczyć, że stan krajowej gospodarki, jej kluczowych sektorów, jest stabilny, nawet pomimo zewnętrznych prób destabilizacji sektora paliwowo-energetycznego i niektórych innych sektorów” - słowa rosyjskiego przywódcy z jego środowego spotkania z przedstawicielami władz zacytowała agencja informacyjna Interfax.
„Jednocześnie chciałbym raz jeszcze podkreślić, że trudności, których doświadczamy na rynku paliw, mają charakter przejściowy i nie wpłyną na ogólną dynamikę gospodarczą” - powiedział Putin.
Najpoważniejsze przewinienia dotyczyły 35-latka skazanego za organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nie wykonał również wcześniejszej decyzji nakazującej mu wyjazd z Polski. Otrzymał 10-letni zakaz ponownego wjazdu do państw strefy Schengen.
Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doprowadzili do przymusowego opuszczenia Polski przez pięciu obywateli Ukrainy, których zachowanie stanowiło zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.
W Katowicach funkcjonariusze zatrzymali 35-letniego obywatela Ukrainy, który był wielokrotnie skazywany prawomocnymi wyrokami sądów. Odpowiadał między innymi za pomocnictwo i organizowanie nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej, próbę przekupstwa funkcjonariusza publicznego oraz prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości.
Ukraiński F-16 po raz pierwszy wygrał walkę powietrzną z rosyjskim samolotem – oświadczył przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA gen. Dan Kaine. (więcej…)
nie chodzi o krym; chodzi o to, że usmanie, anglicy i rosja zrobili z z ukrainą umowę, na podstawie której ukraina miała się zrzec broni atomowej, w zamian za to, że te kraje gwarantują jej integralność terytorialną; ukraina dotrzymała słowa a pozostałe kraje co? rosja wiadomo bandyci, oni nigdy nie dotrzymują umów, ale co z resztą? ponadto naruszanie granic w europie to recepta na wojnę;
Ja to akurat dobrze pamiętam i może umowy umowami (to akurat były deklaracje, a nie umowy), a prawda, prawdą. Ukraina wcale nie chciała oddać broni atomowej. Próbowała pertraktować z pozycji siły, ale Rosja szybko pokazała im gdzie jest ich miejsce. Po wielu miesiącach pertraktacji, kiedy to Ukraina stawiała się jak ,,koci ogon” i stawiała nierealne żądania, doszło do awarii w ukraińskim arsenale broni atomowej. Ukraińcy w tym momencie narobili w gacie i poprosili Rosję o pomoc w opanowaniu sytuacji. Od Rosyjskiej granicy ruszyła kolumna ze sprzętem i specjalistami i zrobiła porządek. Po tym zajściu Ukraińcy pokornir oddali głowice atomowe.
Ja to akurat dobrze pamiętam i może umowy umowami (to akurat były deklaracje, a nie umowy), a prawda, prawdą. Ukraina wcale nie chciała oddać broni atomowej. Próbowała pertraktować z pozycji siły, ale Rosja szybko pokazała im gdzie jest ich miejsce. Po wielu miesiącach pertraktacji, kiedy to Ukraina stawiała się jak ,,koci ogon” i stawiała nierealne żądania, doszło do awarii w ukraińskim arsenale broni atomowej. Ukraińcy w tym momencie narobili w gacie i poprosili Rosję o pomoc w opanowaniu sytuacji. Od Rosyjskiej granicy ruszyła kolumna ze sprzętem i specjalistami i zrobiła porządek. Po tym zajściu Ukraińcy pokornir oddali głowice atomowe.
że co Rosja nie dotrzymuje, a co z resztą? że reszta to niby dotrzymuje. No to weź se pan poczytaj jak słów dotrzymywały Churchille, Roosvelty i inne najpierw sanacyjnym politykom, potem Sikorskiemu, a jeszcze później Mikołajczykowi. To może ci się odechce snuć głupawych wizji, że ruskie to be, a cały zachód cacy, itp…
Blad zrobila Rosja, ze w 1991 od razu nie wziela Krymu po rozpadzie ZSRR. Ale wtedy byl taki chaos, ze pewnie nikt juz do tego nie mial glowy. Jak dlugo istnial ZSRR to jeden czort, gdzie ten Krym byl, czy w sowieckiej Rosji czy w sowieckiej Ukrainie. Z rozpadem to sie zmienilo. Polska tez dala ciala, trzeba bylo zabierac Lwow, Tarnopol, Stanislawow i Kamieniec Podolski.
Do tego nie wiemy, czy USA nacisku nie robila w sprawie Krymu. Bo juz wtedy mieli z pewnoscia chrapke na Krym. Jedno jest pewne. Nie w naszym interesie umierac za Krym i nie powinnismy tego robic. W naszym interesie jest mniejsza i slabsza Ukraina. Rosji Krym za bardzo nie wzmocni. Oni i bez Krymu mogliby nam porzadnie przylozyc. Za to Ukraina bez Krymu jest mniejszym zagrozeniem dla Polski. Wiec dobrze sie stalo, jak sie stalo. Nasi politycy powinni sie cieszysz, ze nasi wrogowie miedzy sobia sie bija i wzajemnie oslabiaja. Gdyby byli prawdziwymi Zydami, to by mowili o pokoju i w tym samym czasie obojgu jeszcze bron sprzedawali, zeby ta rosyjsko-ukrainska utarczka trwala jak najdluzej.
Blad zrobila Rosja, ze w 1991 od razu nie wziela Krymu po rozpadzie ZSRR. Ale wtedy byl taki chaos, ze pewnie nikt juz do tego nie mial glowy. Jak dlugo istnial ZSRR to jeden czort, gdzie ten Krym byl, czy w sowieckiej Rosji czy w sowieckiej Ukrainie. Z rozpadem to sie zmienilo. Polska tez dala ciala, trzeba bylo zabierac Lwow, Tarnopol, Stanislawow i Kamieniec Podolski.
Do tego nie wiemy, czy USA nacisku nie robila w sprawie Krymu. Bo juz wtedy mieli z pewnoscia chrapke na Krym. Jedno jest pewne. Nie w naszym interesie umierac za Krym i nie powinnismy tego robic. W naszym interesie jest mniejsza i slabsza Ukraina. Rosji Krym za bardzo nie wzmocni. Oni i bez Krymu mogliby nam porzadnie przylozyc. Za to Ukraina bez Krymu jest mniejszym zagrozeniem dla Polski. Wiec dobrze sie stalo, jak sie stalo. Nasi politycy powinni sie cieszysz, ze nasi wrogowie miedzy sobia sie bija i wzajemnie oslabiaja. Gdyby byli prawdziwymi Zydami, to by mowili o pokoju i w tym samym czasie obojgu jeszcze bron sprzedawali, zeby ta rosyjsko-ukrainska utarczka trwala jak najdluzej.
Nie masz racji.W konstytucji ukrainy jest zapisany status Krymu, sprawdź, natomiast mieszkańców Donbasu i Ługańska ukraińcy chcieli nawracać na jedynie słuszną drogę banderyzmu siłą co się nie udało.
Niestety masz rację,
Dla innych za późno na edukację.
Ten człowiek miał matkę Ukrainkę która nienawidziła UPA,i ten człowiek jest bardziej propolski niz posłowie PiS.Sam był zwolennikiem Uchwały Wołyńskiej.