Prezydent Gruzji z okazji prawosławnego Bożego Narodzenia życzył wszystkim pokoju. Micheil Saakaszwili zaznaczył jednak, że pokój nie może być osiągnięty kosztem utraty przez jego kraj terytorialnej integralności. Podobne stwierdzenia padły w bożonarodzeniowych homiliach w wielu gruzińskich cerkwiach.
Micheil Saakaszwili, który uczestniczył w nabożeństwie w cerkwi pod wezwaniem Świętej Trójcy, powiedział dziennikarzom, że dla Gruzinów najważniejszy jest pokój, ale nie może on przynieść utraty gruzińskich terytoriów: Osetii Południowej i Abchazji. Podobne stwierdzenia padły podczas homilii wygłoszonej przez gruzińskiego patriarchę Katolikosa.
Prezydent Gruzji zapowiedział walkę ze skutkami światowego kryzysu ekonomicznego. Zdaniem prezydenta kryzys nie dotarł jeszcze do Gruzji i władza zrobi wszystko, aby “nie dotarł z pełną mocą”.
Micheil Saakaszwili odniósł się również do kłopotów, jakie przeżywa Europa w związku z kryzysem gazowym. Według prezydenta władze w Tbilisi zapewniły dostawy gazu z kilku źródeł, na wypadek kłopotów z dostawami błękitnego paliwa z Rosji.
IAR/mb






























