W obecności premiera Węgier Viktora Orbán przedstawiciel rządu tego państwa podpisał umowę o współpracy z największym chińskim bankiem.

Umowę podpisali sekretarz stanu ds. handlu László Szabó i prezes Bank of China Tian Guoli. Minister gospodarki Mihály Varga uznał podpisanie umowy za fakt o kluczowym znaczeniu dla współpracy węgiersko-chińskiej. Poruzmienie zakłada, że Węgry będą pierwszym środkowoeuropejskim krajem, w którym Bank of China, we współpracy z Unionpay, wyemituje debetowe karty płatnicze do przeprowadzania operacji w yuanach.

Prezes Tian w czasie konferencji prasowej po podpisaniu porozumienia, chwalił węgierską strategię polityki zagranicznej „Otwarcia na Wschód”. Jak stwierdził, doskonale wpisuje się ona w wielki geoekonomiczny projekt Pekinu „Jeden pas – jedna droga”, zakładający stworzenie transkontynentalnego szlaku komunikacyjnego z Chin do Europy Środkowej. Podpisana umowa, która zakłada nawiązanie współpracy przez Bank od China z Narodowym Bankiem Węgier oraz Eximbankiem, ma właśnie stworzyć ramy do finansowania chińskich inwetycji związanych z tym projektem. Umowa obejmuje też współpracę z budapesztańską giełdą oraz Węgierską Agencją Promocji Inwestycji, która ma przyciągnąć nad Dunaj i Cisę chiński kapitał. Węgrzy jeszcze w 2015 roku zadeklarowali przystapienie do projektu „Jeden pas – jedna droga”.

Poza tym Tian, w czasie wizyty przekazał grant w wysokości 64,5 tys. euro na rzecz Węgiersko-Chińskiej Szkoły Dwujęzycznej w Budapeszcie, które zostana wykorzystane dla stworzenia nowego „laboratorium języka chińskiego”.

Należący do państwa Bank of China jest największym chińskim bankiem komercyjnym. Jest najchętniej wybieranym bankiem przez chińskich przedsiebiorców.

Czytaj także: Węgierski realizm

dailynewshungary.com/kresy.pl

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. gan
    gan :

    Pisałem. Nowy szlak jedwabny, po północnej stronie Karpat to bzdura. Chiny łączą ruch morski z kolejowym na południowej flance. Węgry sprzedają się za karty bankowe w zamian za chińskie inwestycje, zapewne w sektorze energetycznym i innych, kluczowych gałęziach.