Prezydent Ukrainy ogłosił plan pokojowy dla wschodu kraju i jednostronne zawieszenie broni od piątku wieczorem do 27 czerwca.
Siły rządowe prowadzące na wschodzie Ukrainy operację przeciwko prorosyjskim separatystom przerywają działania, by umożliwić nielegalnym grupom złożenie broni. Petro Poroszenko, który przebywa na terenach dotkniętych walkami, wyjaśnił przy tym: „Nie oznacza to, że nie stawimy oporu w razie agresji wobec naszych żołnierzy”. Rozkaz głowy państwa dotyczy wszystkich działających na wschodzie Ukrainy oddziałów armii, Gwardii Narodowej oraz straży granicznej. Celem jednostronnego rozejmu jest umożliwienie separatystom złożenia broni, a ci, którzy tego nie zrobią, „zostaną zlikwidowani”. Oświadczył też, że Ukraina po zakończeniu „trybu obrony” granicy państwowej z Rosją przechodzi na „tryb kontroli” granicy.
Prezydent spotkał się z żołnierzami Gwardii Narodowej i mieszkańcami, w tym ludźmi, którzy uciekli ze Słowiańska, miasta całkowicie opanowanego przez separatystów i obecnie głównego punktu ich oporu. Odbył także rozmowy z przedstawicielami samorządów i przedsiębiorców, z którymi rozmawiał o warunkach powrotu do normalnego życia w całym Donbasie, przede wszystkim przywrócenia pracy handlu, przemysłu, administracji i sektora finansowego; z powodu wstrzymania pracy banków nie wypłaca się części pensji i emerytur.
Poroszenko przedstawił liczący 15 punktów plan pokojowy dla Donbasu. Zapewnia on bezpieczeństwo uczestnikom rozmów i amnestię tym, którzy złożą broń, a nie dopuścili się ciężkich przestępstw, oraz uwolnienie zakładników. Na obszarze 10 km od granicy z Rosją ma zostać utworzona strefa buforowa.
Nielegalne formacje zbrojne będą mogły opuścić Ukrainę przez specjalnie utworzony korytarz. Później ma ruszyć rozbrojenie, MSW utworzy specjalne oddziały „dla wspólnego patrolowania”.
Część polityczna planu obejmuje przedterminowe wybory parlamentarne i samorządowe, zmiany w konstytucji przewidujące decentralizację władzy i ochronę języka rosyjskiego. Prezydent ma konsultować ze społecznością Donbasu kandydatury gubernatorów. Plan przewiduje też przywrócenie nadawania w obwodach donieckim i ługańskim centralnych kanałów radia i telewizji ukraińskiej.
W sobotę prezydent wezwał mieszkańców wschodnich obwodów do poparcia jego planu. Zapewnił, że jest gotów do dialogu nawet ze zwolennikami idei separatystycznych, z wyjątkiem tych, którzy dopuścili się terroru i zabójstw. – Bezzwłoczne i szybkie zrealizowanie planu pokojowego otworzy drogę do dialogu politycznego. Wzywam do tego dialogu wybranych zgodnie z prawem przedstawicieli samorządu lokalnego, organizacji społecznych i wszystkich pozostałych – stwierdził. Jednocześnie zauważył, że „plan pokojowy nie może być wcielony w życie bez szerokiego poparcia samych mieszkańców obwodu donieckiego i ługańskiego”, dlatego „bojownicy powinni odczuć nie tylko nacisk ze strony Kijowa, nie tylko presję wspólnoty międzynarodowej, ale i oburzenie i wrogość ze strony mieszkańców miejscowości przez nich okupowanych”. Podkreślił, że integralność terytorialna Ukrainy nie podlega dyskusji.
Zmiany we wrześniu
Zmiany konstytucyjne obejmujące większe uprawnienia regionów mają zostać przyjęte przez parlament we wrześniu. Lokalne jednostki samorządu będą miały m.in. prawo do posługiwania się językiem rosyjskim na równi z językiem państwowym. W najbliższych dniach Rada Najwyższa ma także uchwalić ustawę o amnestii. Z drugiej strony Poroszenko podkreślił, że oczekuje bezzwłocznego uwolnienia wszystkich zakładników. Najemnicy z Rosji będą mogli wycofać się do swojego kraju pod warunkiem, że pozostawią broń i sprzęt wojskowy. Prezydent zapewnił, że Ukraina ma dość sił i woli politycznej, aby toczyć zdecydowaną walkę z nielegalnymi ugrupowaniami zbrojnymi.
Prorosyjscy separatyści odrzucili plan Poroszenki.
Ukraińskie władze podały, że w nocy z piątku na sobotę, kilka godzin przed ogłoszeniem rozejmu i po jego ogłoszeniu, doszło do ataków na posterunki graniczne z Rosją w Uspence i Izwarinie w obwodzie donieckim. Rannych zostało w sumie dziewięciu żołnierzy. Rebelianci uzbrojeni w granatniki i broń automatyczną zaatakowali też bazę wojsk obrony powietrznej we wsi Awdijiwka pod Donieckiem, gdzie znajdują się pociski rakietowe ziemia-powietrze, atakowano również posterunek sił rządowych w miejscowości Kreminna. Ponadto separatyści kontrolujący Słowiańsk zaatakowali siły rządowe rozmieszczone na położonym w pobliżu tego miasta wzgórzu. Według rzecznika sił rządowych Władysława Selezniowa, ataki odparto bez strat własnych.
Plan pokojowy Poroszenki pozytywnie przyjęto w Europie i USA, natomiast reakcja Rosji jest dwuznaczna. Administracja prezydenta Władimira Putina ogłosiła, że popiera on plan ukraińskiego prezydenta, chociaż uważa, że „zaproponowany plan bez praktycznych działań zmierzających do rozpoczęcia procesu negocjacyjnego nie będzie skuteczny i realistyczny”. – Fakt, że prezydent Poroszenko ogłosił zawieszenie broni, to bardzo ważny krok na drodze do normalizacji sytuacji, bez tego nie da się prowadzić negocjacji, a Rosja na pewno będzie popierać takie działania – skomentował później Putin w wywiadzie telewizyjnym. Wezwał też strony konfliktu na wschodniej Ukrainie do przerwania wszelkich działań bojowych i podjęcia negocjacji. Dodał jednak, że „plan pokojowy nie może mieć charakteru ultimatum wobec powstańców”.
Stany Zjednoczone są zaniepokojone koncentracją wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. – Jest coraz więcej dowodów na to, że odbywa się koncentracja rosyjskich sił militarnych na granicy z Ukrainą. Nie zaakceptujemy jakiegokolwiek użycia rosyjskich wojsk na wschodniej Ukrainie, gdyby do tego doszło pod dowolnym pretekstem – oznajmił w piątek rzecznik Baracka Obamy Josh Earnest. Departament Stanu poinformował o rosyjskich czołgach i artylerii zgromadzonych w nowych miejscach koncentracji, skąd uzbrojenie to może zostać przekazane siłom separatystycznym na Ukrainie. Zwrócono uwagę, że zgromadzono m.in. broń artyleryjską niebędącą już w wyposażeniu rosyjskich jednostek bojowych, ale używaną przez armię ukraińską, co wskazuje na zamiar zmylenia co do pochodzenia tej broni i tego, kto jej użyje. Wcześniej o koncentracji rosyjskich wojsk w pobliżu granicy z Ukrainą informował sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.
Jednocześnie w sobotę Putin zarządził trwające tydzień manewry wojsk Centralnego Okręgu Wojskowego obejmującego Powołże, Ural i część Syberii. W stan pełnej gotowości bojowej postawiono 65 tys. żołnierzy. Ćwiczenia na szeroką skalę prowadzi jednocześnie w całej Rosji wojskowe lotnictwo transportowe.
Piotr Falkowski




























