Rosyjskie prowokacje na Krymie

W ostatnim czasie Krym stał się areną niepokojących wydarzeń, mogących mieć negatywny wpływ na i tak już bardzo niestabilną sytuację w Autonomicznej Republice Krymu. Rosyjskie prowokacje na Krymie są już niemal codziennością, a prorosyjskie władze Krymskiej Autonomii zachowują się tak, jakby Krym był integralną częścią Rosyjskiej Federacji.

Wieczorem 24 stycznia 2013 r. wracający do domu przewodniczący Komisji Rewizyjnej Medżlisu Tatarów Krymskich – Kurtseit Abdullajew – został napadnięty przez nieznanych sprawców. Osobnicy podeszli do Abdullajewa z tyłu i parę razy uderzyli go w głowę ciężkim narzędziem (prawdopodobnie metalową rurą). Gdy upadł, napastnicy nadal wymierzali razy. Z poważnymi obrażeniami głowy i twarzy, Abdullajew trafił do szpitala im. Siemaszki w Symferopolu.
Ostatnie wydarzenia na Krymie każą przypuszczać, iż bojówki podporządkowane rosyjskim szowinistycznym organizacjom – zintensyfikowały działania przeciwko Tatarom Krymskim. Należy oczekiwać dalszych prowokacji, mających na celu destabilizację sytuacji na półwyspie. Co na to Kijów?
Akty regularnie prowadzonych prowokacji wymierzone są przede wszystkim przeciwko rdzennym mieszkańcom Półwyspu Krymskiego, deportowanym w roku 1944 – Tatarom Krymskim.
W nocy 1 grudnia 2012 roku około godziny 02.00 w miejscowości Mołodziożnom w rejonie Simferopolskim zniszczono około 100 tymczasowych obiektów budowlanych, należących do Krymskich Tatarów. Nocna akcja została przeprowadzona przez partię „Rosyjska Jedność”,oraz prorosyjską organizację kozacką – kozackie bractwo „Jedność”.
Kilka godzin później w Simferopolu, około godziny 05.00 rano, napadnięto na pracownika ochrony placu budowy nowego Meczetu Bujuk Dżuma – Dżami przy ulicy Jałtińskiej 22. Usiłowano również podpalić stróżówkę.
21 grudnia znana rosyjska organizacja „Istota Czasu”,której przewodniczy tzw. „lewy patriota” – Siergiej Kurginian, zorganizowała w Simferopolu wystawę, poświęconą 133 rocznicy urodzin największego zbrodniarza ludzkości – Józefa Stalina. Organizatorzy ekspozycji oświadczyli wręcz, że „deportacja narodu tatarskiego w 1944 r. była wielkim aktem humanizmu”! Nic więc dziwnego, że oburzeni przedstawiciele Tatarów Krymskich (w tym członkowie Medżlisu tatarów Krymskich) zareagowali stanowczo na tę rosyjską prowokację. Wiadomym jest, iż to właśnie z rozkazu Stalina cały naród Tatarów Krymskich został deportowany w maju 1944 roku do Uzbekistanu. W czasie akcji deportacyjnej zginęło wiele tysięcy osób, w tym kobiety i dzieci. Wystawa wysławiająca czerwonego tyrana została definitywnie zniszczona – powalono na ziemię stendy z fotografiami, na których namalowano swastyki. Działacze tatarscy powiedzieli po zakończonej akcji: „dla nas Hitler i Stalin są takimi samymi przestępcami”. Inicjatorom zniszczenia wystawy grożą sankcje karne.
Wszystko to dzieje się w momencie, gdy Ukraina objęła przewodnictwo OBWE – organizacji, która ma za zadanie przeciwstawiać się ksenofobii, etnicznej nienawiści i religijnej nietolerancji.
Piotr Chlebowicz

źródło: Niezelezna.pl
[link=http://niezalezna.pl/37695-rosyjskie-prowokacje-na-krymie]
forma płatności