„Nadszedł czas, aby Rosja wkroczyła do Arktyki i podbiła ją” – mówił rosyjski wicepremier Dmitrij Rogozin zatykając rosyjską flagę na biegunie północnym.

Jak dodał Rogozin: „Komuś może się to nie spodobać, ale to jego problem. Najważniejsze jest to, że my tego chcemy i będzie to dobre dla naszego kraju”. Uważany za politycznego jastrzębia wicepremier nadzoruje z poruczenia prezydenta Putina sektor zbrojeniowy. Jest jednak także przewodniczącym Państwowej Komisji ds. Rozwoju Arktyki. Polityk pojawił się na pływającej stacji badawczej „Biegun Północny 2015” i dokonał jej uroczystego otwarcia. Rogozin udał sie także helikopterem na rosyjską koplnię węgla na Spitsbergenie. Wywołało to protesty rządu Norwegii, który sprawuje zwierzchnictwo nad tą wyspą, niemniej udzielił na Spirtbergenie Rosjanom wiele koncesji. Wraz z obstawą polityka na biegunie pojawił się prawosławny pomnik, a obok flagi Fedracji Rosyjkiej pojawiły się kopie sowieckich sztandarów wojskowych.

tvn.pl/twitter.com/Rogozin/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz