6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. leszek1
    leszek1 :

    Coz, widac jakiej historii ucza w rosyjskich szkolach. Po zapoznaniu sie z wypowiedzia tego – przeciez Ministra, a nie mentla, latwo mozna zrozumiec dlaczego WSZYSTKIE rosyjskie zrodla dziejowe maja zerowa wartosc dla historykow – a szkoda. W propagandowym klamstwie z Rosjanami moga isc w zawody tylko Zydzi. Szkoda tez, ze nauka historii w polskich szkolach przez wiele lat byla poddana komunistycznej obrobce i do tej pory mozna spotkac sie z zenujaca niewiedza na temat najnowszej historii Polski.

  2. leszek1
    leszek1 :

    Coz, widac jakiej historii ucza w rosyjskich szkolach. Po zapoznaniu sie z wypowiedzia tego – przeciez Ministra, a nie mentla, latwo mozna zrozumiec dlaczego WSZYSTKIE rosyjskie zrodla dziejowe maja zerowa wartosc dla historykow – a szkoda. W propagandowym klamstwie z Rosjanami moga isc w zawody tylko Zydzi. Szkoda tez, ze nauka historii w polskich szkolach przez wiele lat byla poddana komunistycznej obrobce i do tej pory mozna spotkac sie z zenujaca niewiedza na temat najnowszej historii Polski.

  3. gienek1949
    gienek1949 :

    Ulżyło mi. Gdyby nie ten minister – w błędzie i nieświadomości dokonałbym swojego żywota, a tak wiem, że po uświadomieni swojej dotychczasowej ciemnoty i zacofania historycznego oraz nawróceniu się, nie będę się smażył w piekle. Bolszoje spasiba Gaspadin minister.

  4. perun
    perun :

    Polacy powinni zrezygnować z uprawiania pedagogiki wstydu w stosunku do Rosjan. Przede wszystkim to nic nie da i nie zmieni faktu, że w Rosjanie pozostaną dumni ze zwycięstwa w II wojnie światowej. Zbrodni komunistycznych na narodzie polskim (ale także rosyjskim) raczej nikt w dzisiejszej Rosji się nie neguje i nie usprawiedliwia. Mówi się o tym otwarcie, chociaż jeśli chodzi o ocenę całego okresu panowania komunizmu, to istnieją tu rozbieżności wśród Rosjan, o czym można się przekonać oglądając np. dyskusję Żyrinowski kontra Prochanow, jaka odbyła się na jednym z kanałów rosyjskiej telewizji parę dni temu. Jeśli natomiast chodzi o osobę generała Czerniachowskiego, to uważam, że określenie go mianem “kata Armii Krajowej” jest nadużyciem. Z tego co wiem, jego “zbrodnia” polegała na tym, że aresztował członków AK na rozkaz płynący de facto z samej góry, czyli z Moskwy, od Stalina bądź Berii. Po prostu pewnego dnia przybył do niego oddział NKWD i zażądał wydania akowców. I co miał zrobić Czerniachowski ? Odmówić wykonania rozkazu ? Na tym jednak rola Czerniachowskiego się skończyła. Natomiast NKWD wywiozło gdzieś polskich partyzantów i słuch o nich zaginął.