Rosyjscy komuniści będą wspierać Cerkiew Prawosławną. Posłowie partii komunistycznej i „Sprawiedliwej Rosji” zainicjowali w Dumie Państwowej powstanie międzyfrakcyjnej grupy do spraw ochrony wartości chrześcijańskich. Deputowani uznali, że to właśnie Cerkiew odegrała najważniejszą rolę w kształtowaniu historycznych i kulturowych tradycji narodów Federacji Rosyjskiej.
Rzecznik Konfederacji Wojciech Machulski skrytykował uczestników akcji przeprowadzonej przed biurem ukraińskojęzycznej firmy ProLegalization w Poznaniu. „Uważam, że istnieje tutaj absolutnie potrzeba poszanowania nienaruszalności czyjejś własności” — powiedział.
Machulski odniósł się do zdarzenia z 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Grupa osób próbowała wówczas wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy Nataliię Fedoriak, pytając między innymi o jej stosunek do Stepana Bandery. „Uważam, że tego rodzaju zachowania nie powinny mieć miejsca w przestrzeni publicznej. Jestem daleki i myślę, że Konfederacja w ogóle daleka od tego rodzaju samowolki i happenerstwa uprawianego przez tego rodzaju ludzi” — oświadczył w piątek rzecznik Konfederacji.
„Oczywiście ja uważam, że to jest ważny temat, czyli poparcie bardzo wielu Ukraińców dla ideologii banderowskiej […], natomiast uważam, że tego rodzaju akcje raczej ośmieszają ten poważny temat” — powiedział.
Eurodeputowana Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik po wystąpieniu w Parlamencie Europejskim, podczas którego podarła flagę UPA, znalazła się w bazie Myrotworeć, skupiającej osoby określane jako „wrogowie Ukrainy”. Polityk zażądała reakcji polskiego MSZ oraz władz PE. Wcześniej na tej samej liście znalazł się również szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
W czwartek Ewa Zajączkowska-Hernik poinformowała na platformie X, że po wtorkowym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim jej nazwisko trafiło do bazy Myrotworeć. Podczas wystąpienia europosłanka potępiła UPA i podarła czerwono-czarną flagę ukraińskich nacjonalistów.
Zajączkowska-Hernik odniosła się wówczas do upamiętniania UPA na Ukrainie. „Piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły – tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców. A dziś Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię «Bohaterów UPA», buduje państwowy panteon i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich spośród nazistów” — napisała europosłanka.
Producenci ceramiki z Bolesławca skarżą się na chińskie podróbki i wykorzystywanie renomy dolnośląskiego zagłębia ceramicznego.
Jak wynika z relacji Weroniki Kalich, współwłaścicielki i prezes Ceramiki Kalich, Chińczycy mieli nawet nazwać jedną ze swoich miejscowości „Bolesławiec”, aby móc twierdzić, że ich wyroby pochodzą właśnie stamtąd.
Grupa osób próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Firma oferuje cudzoziemcom pomoc w legalizacji pobytu w Polsce. Uczestnicy twierdzili, że chcą sprawdzić, czy „wspiera banderyzm”. Dzień później policja zatrzymała dwie osoby pod zarzutem zniesławienia.
Do zdarzenia doszło 3 lipca na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Grupa osób przedstawiająca się jako „obywatele Rzeczypospolitej Polskiej” próbowała wejść do biura prowadzonego przez obywatelkę Ukrainy, która wynajmuje pomieszczenie na uczelni i prowadzi tam działalność gospodarczą.
Teraz za taką kulturalną rozmowę grozi rok więzienia? Ten rząd to karykatura, o służbach i prokuraturze już nie wspomnę. https://t.co/1Nhx2uaywh
Przedstawiciele państw członkowskich w Brukseli nie potrafili się zgodzić, co do otwarcia kolejnego klastra w negocjacjach akcesyjnych z Serbią.
Jak pokazało środowo spotkanie, osiem państw opowiedziało się zdecydowanie przeciwko temu. Były to Bułgaria, Belgia, Litwa, Estonia, Finlandia, Holandia, Szwecja i Chorwacja. Trzy państwa członkowskie, których sprzeciw był mniej zdecydowany to Dania, Luksemburg i Łotwa, podczas gdy głównym zwolennikiem szybkich negocjacji akcesyjnych z Serbią jest Francja, jak podał portal Euronews.
Stało się tak wbrew stanowisku Komisji Europejskiej. Jej rzecznik poinformował w poniedziałek Euronews, że tego samego dnia krajom UE udostępniono dokument wyjaśniający, dlaczego KE uważa, że „ostatnie kroki” podjęte przez władze serbskie uzasadniają otwarcie klastra 3.
Do napadu doszło 30 grudnia 2024 roku, krótko przed godz. 11:00. Do salonu jubilerskiego wbiegło trzech zamaskowanych mężczyzn przebranych za dostawców jedzenia. Napastnicy użyli gazu wobec pracownika ochrony, a następnie sterroryzowali pracownice przedmiotem przypominającym broń. Policja poinformowała w piątek o zatrzymaniu jednego ze sprawców.




























