W zeszłym roku korupcja w armii kosztowała rosyjski rząd 3 miliardy rubli (100 mln USD), czyli dwa razy tyle co rok wcześniej – mówią urzędnicy. Do więzienia za oszustwa trafiło m.in. sześciu generałów.
Rosyjski prokurator wojskowy gen. Siergiej Fridiński obwinia za to sprzeniewierzenia dokonane podczas prac przy umocnieniach i przy projektach badawczych. Jego zdaniem pieniądze zniknęły m.in. z programów budowy mieszkań, co oznacza, że obiecane domy nie zostały zbudowane
Pomimo że prezydent Dimitrij Miedwiediew zdeklarował, że sprawa walki z korupcją stała się priorytetowa, wciąż napływają nowe doniesienia o tym problemie.
Także życie poborowych nie stało się ani trochę łatwiejsze – mówi Daniel Fisher, moskiewski korespondent BBC. Rosyjska armia cieszy się złą sławą z powodu pobić nowych żołnierzy – niektóre z nich zakończyły się poważnymi obrażeniami, czy nawet śmiercią. Fridiński przyznał, że liczba przypadków znęcania się – pomimo usilnych starań armi, aby zakończyć tę praktykę – w 2009 roku wzrosła.
Alina Lencznerowicz/BBC/Kresy.pl




























