W Rosji rozpoczęto proces przeciwko Siergiejowi Magnitskiemu, prawnikowi, którego śmierć w więzieniu wywołała spór między Waszyngtonem i Moskwą. Adwokaci rodziny Magnitskiego odmawiają udziału w procesie, zwracając uwagę, że rozprawy przeciwko zmarłemu człowiekowi, są sprzeczne z konstytucją.
W związku z tym sąd przesunął pierwszą rozprawę do 28 stycznia.
W 2009 roku Siergiej Magnitski, prawnik, walczący z nadużyciami w organach władz, zmarł w niejasnych okolicznościach w areszcie w Moskwie. Został on zatrzymany w 2008 roku i spędził rok w więzieniu w bardzo złych warunkach. Z raportu obrońców praw człowieka wynika, że był torturowany i odmówiono mu pomocy lekarskiej. W reakcji na sprawę niewyjaśnionej śmierci prawnika, Stany Zjednoczone przyjęły tak zwaną Ustawę Magnitskiego, pozwalającą na wprowadzenie sankcji wizowych wobec Rosjan łamiących prawo. Wywołało to oburzenie Kremla. Wczoraj izba wyższa rosyjskiego parlamentu przyjęła ustawę zakazującą adopcji rosyjskich sierot przez Amerykanów. Nowe przepisy pozwalają także blokować wizy amerykańskich obywateli, którzy naruszyli rosyjskie prawo, albo prawa samych Rosjan przebywających poza granicami kraju.





























