Moskwa oskarża państwa Zachodu o działania wymierzone w rosyjską żeglugę i handel morski. Według rosyjskich władz zatrzymania tankowców mogą prowadzić do prób ograniczenia dostępu kraju do szlaków morskich.
We wtorek doradca prezydenta Rosji oraz przewodniczący Kolegium Morskiego Nikołaj Patruszew odniósł się do działań podejmowanych wobec rosyjskich jednostek pływających przez państwa Zachodu. W wywiadzie dla dziennika „Argumenty i Fakty” stwierdził, że zatrzymywanie tankowców stanowi zagrożenie dla rosyjskiego handlu zagranicznego.
Patruszew określił niedawne zatrzymania rosyjskich tankowców jako „w istocie pirackie ataki”. 22 stycznia 2026 roku francuska marynarka wojenna przechwyciła i zatrzymała tankowiec Grinch na zachodniej części Morza Śródziemnego. Jednostka płynęła z Murmańska i była podejrzewana o przynależność do tzw. floty cieni, wykorzystywanej do omijania międzynarodowych sankcji.
Zobacz też: Francja przechwytuje rosyjski tankowiec z „floty cieni” na Morzu Śródziemnym
Od końca 2025 roku na Ukrainie dochodziło również do ataków na rosyjskie tankowce z użyciem morskich dronów Sea Baby. Na Morzu Czarnym uszkodzone zostały m.in. statki Kairos, Virat, Dashan oraz Elbus. W grudniu 2025 roku przeprowadzono także atak na tankowiec Qendil na Morzu Śródziemnym.
W lutym 2026 roku podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wielka Brytania, państwa bałtyckie oraz kraje skandynawskie omawiały możliwość systematycznego zatrzymywania jednostek należących do rosyjskiej floty cieni. Ponad 600 takich statków objęto już sankcjami przez Unię Europejską, Wielką Brytanię oraz Stany Zjednoczone.
Patruszew ocenił, że działania te mogą wskazywać na zamiar wywarcia presji na jeden z kluczowych sektorów rosyjskiej gospodarki, jakim jest handel morski. „Jeśli nie damy zdecydowanej odpowiedzi, to wkrótce Brytyjczycy, Francuzi, a nawet państwa bałtyckie mogą posunąć się do całkowitego zablokowania dostępu naszego kraju do mórz, przynajmniej w basenie atlantyckim” – powiedział.
Zobacz też: Bałtyk pod kontrolą. 14 państw ostrzega Rosję przed zatrzymywaniem tankowców
Jak dodał, rosyjskie władze analizują środki reagowania na takie działania, w tym z wykorzystaniem marynarki wojennej. „Uważamy, że jak zawsze najlepszym gwarantem bezpieczeństwa żeglugi pozostaje marynarka wojenna” – stwierdził.
Jednocześnie przyznał, że rosyjska flota realizuje obecnie zadania związane z ochroną transportu morskiego „przy dość wysokim poziomie obciążenia”, co – według niego – wskazuje na potrzebę zwiększenia liczby okrętów zdolnych do długotrwałych działań na odległych akwenach.
Kresy.pl/Anadolu
































