Rosyjski opozycjonista Leonid Razwozżajew przyznał się do organizacji zamieszek w Moskwie. W oświadczeniu napisał, że antyrządowe demonstracje chciał finansować gruziński polityk Giwi Targamadze.

Koledzy opozycjonisty twierdzą, że Rozwozżajew ukrywał się na Ukrainie, ale tam zatrzymały go miejscowe służby i prywatnym samolotem dostarczyły do Moskwy. Przed napisaniem przyznania się do winy miał być torturowany.
Od kilku tygodni Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej prowadzi postępowanie w sprawie organizacji zamieszek i przygotowania zamachów terrorystycznych. Intensywne działania prokuratorów sprowokował film „Anatomia protestu”, pokazany przez stację telewizyjną NTVe. Podejrzenie padło na kilku liderów opozycji i ich współpracowników. Wśród nich jest lider Frontu Lewicowego Siergiej Udalcow. Opozycjonista twierdzi, że zarzuty są zmyślone a akcja organów wymiaru sprawiedliwości ma przestraszyć przeciwników Władimira Putina.
Według śledczych, część liderów opozycji, wspólnie z zagranicznymi sponsorami, przygotowywała przejęcie władzy w kilku rosyjskich miastach.

IAR/KRESY.PL
forma płatności