Ministerstwo Spraw Zagranicznych bardzo ostro odniosło się do słów ukraińskiego prezydenta, który stwierdził, że doradca Władimira Putina – Władisław Surkow – kierował snajperami na Majdanie.

Czytaj także: Poroszenko: snajperami na Majdanie kierował doradca Putina

Rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz określił te doniesienia jako “brednie godne szpitala psychiatrycznego”. „Ukraińskie służby specjalne już nie raz stawiały władze Ukrainy w niezręcznej – chciałbym tu użyć mniej dyplomatycznego słowa – sytuacji. Dzisiejsze [z 20 lutego – Kresy.pl] bzdury to kolejny dowód”– stwierdził Łukaszewicz, cytowany przez agencję Tass.

Łukaszewicz oznajmił również, że “społeczność światowa nadal czeka i żąda od władz Ukrainy pełnego zbadania strzelania do ludzi na Majdanie; odpowiedzi na pytania, gdzie zniknęły dowody rzeczowe, kim są ludzie z karabinami na Majdanie, których zarejestrowały kamery, kto i w jakim celu przywoził broń na Majdan”. Przypomniał również o innych niewyjaśnionych dotąd kwestiach, m.in. pożaru budynku związków zawodowych w Odessie.

tass.ru / polskieradio.pl / Kresy.pl

forma płatności