Rosyjski parlament pracuje nad ustawą zakazującą eksportu gazu do krajów, które re-eksportują go do państw-dłużników. Takie rozwiązania prawne oznaczają groźbę dla Polski, która przesyła rosyjski gaz Ukrainie.
Władimir Guteniew, wiceszef komisji przemysłu rosyjskiego parlamentu, zwrócił się do państwowego koncernu Gazprom o ustosunkowanie się do raportów mówiących o praktykowanych przez niektóre kraje Unii Europejskiej regularnych dostawach gazu na Ukrainę
Deputowany poinformował, że Duma pracuje nad ustawowym zakazem eksportu gazu do krajów, które zalegają z opłatami za surowiec, ale także do tych państw, które dostarczają im gaz w ramach tzw. wirtualnego rewersu gazowego.
Są podstawy, by sądzić, że rosyjski gaz, który jest przeznaczony nie dla ukraińskich, lecz dla europejskich konsumentów, jest regularnie dostarczany Ukrainie w ramach tzw. wirtualnego rewersu. Legalność takiego rozwiązania jest wątpliwa– powiedział wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew. Wskazał on w odpowiedzi na zapytanie Guteniewa, że Polska, Węgry i Słowacja przebudowały swoją sieć gazociągów w taki sposób, by wysyłać gaz na Ukrainę.
Miedwiediew ocenił, że w ten sposób na Ukrainę z tych trzech krajów trafiło w latach 2012-2014 3,8 mld m3 gazu, z czego w tym roku 1,7 mld m3.
biztok.pl/Kresy.pl






























