Rolnicy skarżą się na brak konkretnych przepisów, które umożliwiałyby im sprzedaż produktów pochodzących z własnych gospodarstw. W Sejmie projekty w tej sprawie złożył rząd oraz klub Kukiz’15. W piątek w Warszawie zorganizowano kiermasz, na którym gospodarze prezentowali dobrą i zdrową żywność.
Rolnicy chcą przede wszystkim ułatwień w zakresie sprzedaży i produkcji wytworzonej przez siebie żywności. Podczas kiermaszu w Warszawie mówili, że chcą kolejny pokazać, jak powinna wyglądać sprzedaż ich produktów.
Jak mówił Marek Boruc, wiceprzewodniczący „Solidarności” Rolników Indywidualnych województwa mazowieckiego, nie odpowiada im dość zbiurokratyzowana forma proponowana przez rząd.
– Nie w formie takiej jaką proponuje rząd – dosyć takiej zbiurokratyzowanej, ale tam gdzie chcemy, co chcemy i za ile chcemy. A cała reszta odpowiedzialności, jeżeli robimy to w sposób niewłaściwy, a więc złej jakości, spoczywa na nas. Tego rząd, póki co nie chce zrozumieć. To jest takie trochę bolejące dla nas– mówi RIRM Boruc.
Obecnie w Polsce nie ma przepisów pozwalających rolnikom na sprzedaż i produkcję małych ilości przetwarzanej żywności bez płacenia państwu daniny. Według rządowego projektu ustawy, sprzedaż żywności wytworzonej przez gospodarzy o wartości do 40 tys. zł rocznie ma być nieopodatkowana. Z kolei Kukiz‘15 proponuje kwotę niemal dwukrotnie większą: 75 tys. zł. Według Stefana Szańkowskiego, przewodniczącego Mazowieckiej Rady Wojewódzkiej NSZZ RI „Solidarność”, to lepsze rozwiązanie:
– Rządowy projekt ogranicza obrót ze sprzedaży do 40 tys. zł. To jest kwota nie do przyjęcia, bo sam transport przez rok czasu, prowadzenie rachunkowości na tym etapie, są to rzeczy których pogodzić nie możemy. Tym bardziej, że rozwiązania podobne funkcjonują w wielu państwach.
Zbliżone rozwiązania są stosowane również na zachodzie Europy, np. w Niemczech i we Francji.
– To nie tylko w interesie rolników, ale i konsumentów. Za te same pieniądze, a nawet mniejsze można nabyć dobrej jakości żywność o szerokim asortymencie– podkreśla Stefan Szańkowski.
Rząd proponuje również, by nadzór nad produkcją miała Inspekcja Weterynaryjna. W ramach sprzedaży konsumentom finalnym, możliwa ma być również produkcja i przetwarzanie żywności oraz wytwarzanie produktów mięsnych, pochodzenia niezwierzęcego, mlecznych czy rybnych. Ustawa ta miałaby wejść w życie 1 stycznia 2017 roku.
Przeczytaj także: Polscy rolnicy boją się zalewu zboża z Ukrainy
RIRM/ Kresy.pl





























