Resort zdrowia kupił za 5 mln zł nieużyteczne maseczki. „GW”: Pośrednikiem transakcji był brat ministra

„Gazeta Wyborcza” poinformowała we wtorek, powołując się na zdobyte smsy i nagrania, że Ministerstwo Zdrowia kupiło w marcu za łączną kwotę 5 mln złotych maseczki ochronne, które nie spełniały norm obowiązujących w Polsce. Pośrednikiem transakcji miał być brat ministra zdrowia. Opozycja domaga się dymisji ministra Łukasza Szumowskiego.

We wtorek „Gazeta Wyborcza” (GW) podała, że resort zdrowia kupił w marcu maseczki ochronne za łączną kwotę 5 mln złotych. Nie spełniały one jednak norm obowiązujących w Polsce. Portal powołuje się na zdobyte smsy i nagrania. Pośrednikiem w transakcji miał być brat ministra zdrowia. Opozycja domaga się natychmiastowej dymisji szefa resortu zdrowia Łukasza Szumowskiego.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6638.82 PLN    (30.17%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„GW” informuje, że 16 marca, tuż po ogłoszeniu stanu epidemicznego w Polsce, instruktor narciarski z Zakopanego Łukasz G. skontaktował się z Marcinem Szumowskim, bratem ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Łukasz G. zaoferować miał możliwość zakupu maseczek ochronnych („GW” podkreśla, że wcześniej nie zajmował się takim biznesem). Brat ministra Szumowskiego miał przekierować go do resortu zdrowia.

Zdaniem „GW” instruktor powołał się na znajomość z Łukaszem Szumowskim, w celu umówienia się z wiceministrem Januszem Cieszyńskim. Miało dojść do transakcji.

„Ostatecznie za pośrednictwem Łukasza G. resort zdrowia kupił co najmniej 100 tys. maseczek typu FFP2, płacąc ok. 39 netto za sztukę (z VAT to ok. 42 zł) i 20 tys. maseczek chirurgicznych po 8 zł. Po tej pierwszej transakcji Łukasz G. sprzedał jeszcze ministerstwu 10 tys. sztuk FFP2 z Ukrainy (cena 48 zł netto) i 3 tys. przyłbic (cena nieznana)” – napisano.

„GW” podkreśla, że za same maski resort miał zapłacić około 5 mln zł.

W odpowiedzi na pytania 'Wyborczej” resort podał, że załącznikiem do oferty sprzedaży maseczek był certyfikat, który potwierdzał ich jakość. „Dokonano także weryfikacji wiarygodności producenta, firmy Mars Medical Products, która od wielu lat funkcjonuje na rynku dostawców środków ochrony indywidualnej” – portal przywołuje komunikat resortu zdrowia.

Zdaniem portalu na początku maja okazało się, że zakupione maski nie spełniają obowiązujących w Polsce norm. Łukasz G. miał zostać w trybie pilnym wezwany do Warszawy.

„W związku z otrzymaniem z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy wyników badań świadczących o niespełnianiu przez dostarczony przez firmy reprezentowane przez p. G. towar, w dniu 5 maja zaprosiłem p. G. wraz z przedstawicielami reprezentowanych przez niego podmiotów na spotkanie w celu przedstawienia roszczeń Ministerstwa Zdrowia, w szczególności w zakresie roszczeń przysługujących z tytułu rękojmi za wady fizyczne rzeczy sprzedanej” – „GW” cytuje Cieszyńskiego, który miał w ten sposób tłumaczyć sprawę dziennikarzom.

„GW” powołuje się na nagrania, które mają świadczyć, że wiceminister Cieszyński straszył Łukasza G. prokuraturą, w przypadku braku zwrotu pieniędzy za niespełniające norm maseczki.

„Wyborcza” podkreśla, że sprawa nie trafiła jeszcze do prokuratury. Jest aktualnie analizowana przez prawników Ministerstwa Zdrowia.

„Aktualnie prawnicy Ministerstwa Zdrowia analizują możliwość podjęcia kroków prawnych, w tym między innymi złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Z uwagi na dotychczas prowadzone rozmowy z p. Łukaszem G. oraz kontrahentami w dniach 6 i 11 maja br., na których przedstawione były roszczenia Ministerstwa Zdrowia (m.in. w zakresie wad dostarczonego produktu), inne kroki prawne nie były podejmowane” – napisał portalowi Cieszyński.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„GW” podaje, że minister Łukasz Szumowski potwierdził znajomość z Łukaszem G. „Przed kilku laty trenowałem narciarstwo w firmie gdzie wskazany pan był trenerem i tam miałem okazję go poznać” – portal cytuje wypowiedź ministra. Dodał, że od razu wyłączył się z transakcji, przez wzgląd na kontakty z instruktorem. „W sytuacji wszystkich zakupów postępujemy w sposób transparentny i zgodny z przyjętymi procedurami. Jeżeli pojawiają się wątpliwości co do zakupionego towaru, wyjaśniamy i kontrolujemy towar, tak jak to się stało w tym przypadku lub jak choćby ma to miejsce w przypadku testów antygenowych” – zadeklarował szef resortu zdrowia.

Znajomość z kontrahentem potwierdził także brat ministra. Twierdzi, że jedynie przekierował Łukasza G. do resortu zdrowia.

„GW” pisze, że aktualnie w magazynach resortu zdrowia jest ponad 38 tys. maseczek. „Pozostała część została rozdysponowana jako maseczki medyczne, tj. nieprzeznaczone dla osób mających bezpośrednią styczność z pacjentami z COVID-19” – napisał gazecie wiceminister Cieszyński.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Szumowski: Nie wiadomo czy obostrzenia będą luzowane w „dwóch prędkościach”

„Nikt nikomu nic nie ułatwiał. Każdą transakcję traktujemy w ten sam sposób” – skomentował sprawę minister zdrowia Łukasz Szumowski na antenie „Radia Zet”.

„Gdy pojawiły się w kraju i w Europie wątpliwości dotyczące jakości produktów, zaczęto sprawdzać zasoby i okazało się, że nie zawsze nawet te maseczki, które mają certyfikat spełniają normy i od tego wszystko się zaczyna” – dodał.

Minister potwierdził, że opisywane przez „GW” maseczki nie spełniają norm. „W związku z tym zażądaliśmy wymiany towaru na adekwatny” – zaznaczył.

„On zgłosił się do ministerstwa jako normalny kontrahent, poszukiwał kontaktu, dostał ten kontakt, z tego co wiem od mojego brata. Na tyle było tej tzw. pomocy, przekierowanie do odpowiednich osób” – dodał, komentując transakcję ministerstwa z Łukaszem G.

Podkreślił, że w razie braku zwrotu pieniędzy za niespełniający norm towar zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W związku z ujawnieniem sprawy opozycja domaga się natychmiastowej dymisji ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. W rozmowie z „GW” taką opinię wyraził poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński.

Zobacz także: Łukasz Szumowski: Rzeczywista liczba zakażeń koronawirusem w Polsce może wynosić 20-30 tysięcy

wyborcza.pl / Radio Zet / rmf24.pl / kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz