Papież Franciszek odwiedzi w 2018 roku Estonię

Jeśli dojdzie do wizyty, Franciszek będzie drugim po Janie Pawle II papieżem, który odwiedził Estonię.

Papież Franciszek przyjedzie w przyszłym roku do Estonii – poinformował w niedzielę estońskich wiernych biskup Philippe Jourdan na Mszy świętej w katedrze w Tallinie.

Podczas gdy na początku roku nuncjusz powiedział, że to jest na 90 proc. pewne, teraz jest na 99 proc. pewne, że papież Franciszek odwiedzi Estonię w przyszłym roku – powiedział biskup cytowany estońską gazetę Postimees. Bp Jourdan powoływał się na rozmowę z nuncjuszem apostolskim abp. Pedro Lopezem Quintaną, który przekazał mu, iż papież jest „szczerze zadowolony z przygotowań do wizyty w Estonii i że chce przybyć, aby wszystkich zobaczyć”.

O możliwości odwiedzenia Estonii przez Franciszka zaczęto mówić na wiosnę 2016 roku podczas wizyty w tym kraju watykańskiego sekretarza stanu kardynała Pietro Parolina. Parolin powiedział wówczas, że 100-lecie uzyskania niepodległości w 2018 roku będzie dobrą okazją do przyjęcia zaproszenia i złożenia wizyty w Estonii przez Ojca Świętego.

Jak pisze Baltic Times, według danych z 2011 roku w Estonii żyje 4,5 tysiąca katolików. Według strony internetowej estońskiego MSW jest ich 6 tysięcy. Franciszek byłby drugim papieżem, który odwiedzi Estonię, po Janie Pawle II. Papież-Polak odbył pielgrzymkę do Estonii w 1993 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Papież Franciszek rozważa pielgrzymkę do Iraku

Kresy.pl / Baltic Times / Postimees




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz