Zobaczyłem ukraiński nacjonalizm – pisze polski poseł

Poseł partii Wolność, Jacek Wilk zrelacjonował swój pobyt w Kijowie, gdzie wziął udział w zerwanej przez ukraińskich nacjonalistów konferencji poświęconej tematyce mniejszości narodowych.

Aktywiści neobanderowskiej partii Swoboda zerwali 20 listopada konferencję poświęconą tematyce sytuacji mniejszości narodowych na Ukrainie, zaledwie pół godziny po jej rozpoczęciu. Polskim uczestnikiem tej konferencji był poseł niezrzeszony i członek partii Wolność, Jacek Wilk.

Wilk napisał w zeszłym tygodniu na portalu Facebook, że był w „Kijowie na międzynarodowej konferencji poświęconej problematyce mniejszości narodowych na Ukrainie w kontekście nowego prawa ustanowionego przez to państwo, które drastycznie ogranicza możliwości edukacji w językach innych niż ukraiński”. Jak zrelacjonował – „Po ok. pół godzinie konferencja została zakłócona, a potem skutecznie sparaliżowana przez dżentelmenów z neobanderowskiej partii Svaboda (na zdjęciach widać niektórych z nich – stoją w czarnych wdziankach w otoczeniu mediów). Po ok. godzinie przyjechała w końcu policja, która bynajmniej nikogo nie zaaresztowała lub nawet wyprowadziła – tylko powolutku „przeprowadzała czynności” polegające na ślamazarnym spisywaniu czegoś tam”. Jak ocenił Wilk – „Na kilometr było widać, że jest przychylna panom w czerni i żadnej krzywdy im broń Boże nie uczyni”. Ostatecznie takie działania ukraińskiej policji doprowadziły do zerwania konferencji. 

Poseł Wilk wyraził zdziwienie, że działacze Swobody – „bez problemu weszli sobie do hotelu – o naprawdę międzynarodowym standardzie – przez nikogo nie zatrzymywani przemieścili się na drugie piętro, a potem jak gdyby nigdy nic weszli na salę konferencyjną pełną vipów”. Pytał – „ciekawe jak w tym wszystkim „działała” ochrona hotelu Hilton i co na to ogólnie przyjęte w takich sytuacjach standardy”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podsumowując swoje wrażenia z pobytu w stolicy Ukrainy, Wilk napisał – „zobaczyłem sobie na własne oczy ukraiński nacjonalizm w akcji – bardzo niewinnej zresztą. Jest też dla mnie po tym, co zobaczyłem oczywiste, że ma on bardzo silne oparcie w obywatelach, mediach i władzach kijowskich”. Jak uznał – „Moje wcześniejsze podejrzenia i sądy co do stosunku Ukraińców do „obcych” (w tym do nas) znalazły swoje potwierdzenie w przedstawionych obrazkach. Może drobne, ale dostatecznie wyraźne. To jest jednak inna cywilizacja”.

facebook.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz