W gościnie u kresowych Węgrów na Zakarpaciu przebywał przewodniczący komisji spraw zagranicznych parlamentu Węgier Zsolt Németh. Wyraził on przekonanie, że zmiana władz na Ukrainie umożliwi normalizację stosunków dwustronnych.

Németh przebywał w piątek w Synewirskiej Polanie (węg. Felsoszinever) na Zakarpaciu z okazji XXVII Zakarpackiego Uniwersytetu Letniego, czyli imprezy społeczno-edukacyjnej organizowanej przez mniejszość węgierską zamieszkującą ten region Ukrainy. W czasie spotkania ze swoimi kresowymi rodakami Németh stwierdził, iż władze Węgier mają nadzieję, że wynik niedawnych wyborów prezydenckich na Ukrainie oznacza, że „era Poroszenki dobiegła końca i tak będzie ze zinstytucjonalizowanymi, organizowanymi centralnie działaniami antywęgierskimi”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Przewodniczący komisji spraw zagranicznych węgierskiego Zgromadzenia Narodowego podkreślił, że wiąże nadzieję na polepszenie losu społeczności węgierskiej na Ukrainie, a tym samym relacji dwustronnych z nowym prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Jednocześnie podkreślił, że głównym kierunkiem polityki Węgier wobec Ukrainy nadal będzie demonstrowanie dyskryminacyjnego charakteru nowej ustawy oświatowej z 2017 r. i nowej ustawy językowej z roku bieżącego. Tak długo jak nie zostaną one zmienione Węgry będą nadal blokować aspiracje Ukrainy dołączenia do NATO.

W spotkaniu w Synewirskiej Polanie uczestniczył także przewodniczący Stowarzyszenia Kultury Węgierskiej na Zakarpaciu (KMKSZ), a zarazem deputowany ukraińskiej Rady Najwyższej László Brenzovics twierdzący,że mimo trudnych warunków, jego organizacji udaje się prowadzić działalność i osiągać statutowe cele, choć dzieje się tak głównie dzięki wsparciu władz Węgier.

Deklaracja Németha w pełni współgra z poglądami zadeklarowanymi w sobotnim wywiadzie węgierskiego ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó, który wyraził nadzieję na wycofanie się Ukrainy z dyskryminacyjnych przepisów prawnych pod władzą nowego prezydenta. Także on podkreślił, że ocenia ukraińską ustawę oświatową i językową jako prawa deyskryminacyjne.

Ukraińska ustawa oświatowa z 2017 r. przewiduje całkowitą ukrainizację nauczania w szkołach ponadpoczątkowych, co stanowi zagrożenie dla szkół nauczających w językach mniejszości narodowych, w tym węgierskich ale i polskich. O ile odpowiedzią Węgier była blokada spotkań przedstawicieli Ukrainy i NATO na szczeblu politycznym i weto dla perspektywy przyjęcia Ukrainy do Sojuszu, o tyle polski rząd zaaprobował ukraińską ustawę oświatową zadowalając się niewiężącą deklaracją rządu Ukrainy, że nauczanie języka polskiego przetrwa w tym kraju w nieokreślonej formie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podobny sprzeciw Węgier wywołała uchwalona w roku bieżącym ustawa językowa. Ustawa zatwierdza status języka ukraińskiego jako jedynego oficjalnego na Ukrainie. Przedstawiciele władz państwowych, sądów i prokuratury, oficerowie zawodowi, a także nauczyciele i lekarze mają obowiązek posługiwania się oficjalnie językiem ukraińskim. Ustawa obliguje każdego obywatela do władania ukraińskim jako językiem swojego obywatelstwa. Zasięg ustawy, jak zapewniono, ma nie dotyczyć sfery osobistej a także religijnej. Nadzór nad egzekwowaniem ustawy ma sprawować nowa instytucja – Komisarz (Pełnomocnik) ds. ochrony języka państwowego. Tym samym ustawa zlikwidowała możliwość publicznego i urzędowe używania języków mniejszości w jednostkach administracyjnych zamieszkanych przez mniejszości narodowe. W przeciwieństwie do Węgier, polski rząd nie zareagował na uchwalenie kolejnej ustawy dyskryminującej także miejscowych Polaków. Ukraińska ustawa języka jest tak kontrowersyjna, że 16 lipca zajmie się nią Rada Bezpieczeństwa ONZ.

dailynewshungary.com/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz