Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy twierdzi, że dysponuje dowodami, że to Rosjanie odpowiadają za taki na strony internetowe instytucji tego państwa.

Agencja internetowa TASS zacytowała oświadczenie resortu – „Na dziś można powiedzieć, że wszystkie dowody wskazują, że za cyberatakiem stoi Rosja”. Według ukraińskiego ministerstwa celem tego ataku było „nie tylko zastraszyć społeczeństwo, ale także zdestabilizować sytuację na Ukrainie, wstrzymać pracę sektora publicznego i podważyć zaufanie do władz ze strony Ukraińców”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ministerstwo twierdzi, że śledztwem w sprawie ataków zajmują się już Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, Służba Łączności Państwowej oraz cyberpolicja.

Sama SBU podała w piątek na swojej stronie internetowej, że zaatakowanych zostało ponad 70 witryn ukraińskich instytucji publicznych, z czego w przypadku 10 doszło do ingerencji w ich zawartość. Służba twierdzi, że w wyniku ataków nie doszło do wycieku danych personalnych. By utrudnić atak SBU poleciła odłączyć szereg zasobów instytucjonalnych od internetu w tym portal usług administracyjnych. Większość z nich zostało już przywrócona do pracy.

Hakerzy posłużyli się metodą tak zwanego suplly chain attack. Najpierw doszło do włamania do systemu komercyjnej firmy mającej prawo do administrowania częścią zasobów na zaatakowanych stronach publicznych.

„Na razie można powiedzieć, że są poszczególne cechy zaangażowania w incydent grup hakerskich związanych ze służbami RF [Federacji Rosyjskiej]” – napisała na swojej stronie SBU.

Szef Biura Prezydenta Ukrainy Andrij Jermak wznowione zostało działanie 90 proc. zaatakowanych zasobów. Służby ukraińskie „ściśle współdziałają z USA i Wielką Brytanią” w wyjaśnianiu sprawy. Uznał cyberataki za próbę destabilizacji państwa nie mówił jednak o tym, kto był ich sprawcą, zrelacjonowała agencja TASS.

W nocy z 13 na 14 stycznia doszło do ataków hakerskich na portale instytucji publicznych Ukrainy, w tym MSZ, ministerstwa edukacji, a także innych organów rządowych. Na stronach głównych portali zamieszczony został komunikat w języku ukraińskim, rosyjskim i polskim sugerujący, że atak to odwet za działalność OUN-UPA.

tass.ru/ssu.gov.ua/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz