Niemal 2,5 tys. żołnierzy broniących się w ostatnim punkcie oporu w Mariupolu poddało się Rosjanom. Wśród nich kilkadziesiąt kobiet.

Dokładną liczbę ostatnich jeńców wziętych w mieście po poddaniu się punktu oporu w zakładach Azowstal podał przywódca nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej Denis Puszylin. „Zatrzymano i znajduje się pod strażą 2439 ludzi, wśród nich 78 kobiet” – słowa Puszylina wypowiedziane w czasie wywiadu dla programu „Sołowiow Live” zacytowała w niedzielę agencja informacyjna Interfax.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Puszylin stwierdził także, że wśród zatrzymanych obrońców Mariupola są cudzoziemcy. Nie wykluczył, że podziemiach zakładu ciągle mogą znajdować się jeszcze jacyś ukraińscy żołnierze, którzy nie zostali zatrzymani przez Rosjan bądź separatystów.

„Mieli dość jedzenia i wody, mieli też dość broni. Problemem był brak leków. Nie wykluczamy, że ktoś mógł zostać. Przeprowadzona zostanie dokładna kontrola, jeśli ktoś zdecydował się zostać, zostanie wykryty” – powiedział przywódca donieckich separatystów.

Wraz z poddaniem się sił ukraińskich uwolnieni zostali zatrzymani przez nich wcześniej jeńcy z szeregów oddziałów DRL. „Było trzech naszych jeńców. Ponad miesiąc. Teraz są na wolności. Obchodzono się w nimi normalnie” – ujawnił Puszylin.

 

Obrońcy Mariupola, przebywający w ostatnim punkcie oporu w zakładzie Azowstal, rozpoczęli poddawanie się pięć dni temu. Odbyło się to za akceptacją władz politycznych i wojskowych Ukrainy. Jednak pojawiły się też informacje, iż część obrońców, w tym dowódca pułku „Azow” próbowali nadal organizować opór. W piątek Rosjanie ogłosili, że wzięli go do niewoli.

interfax.ru/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz