Niemiecki minister finansów Christian Lindner odrzucił zaciągnięcie wspólnego długu UE na pokrycie kosztów odbudowy Ukrainy po tym, jak Komisja Europejska zaproponowała ten pomysł 19 maja.

Jak poinformował w niedzielę portal Kyiv Independent, niemiecki minister finansów Christian Lindner odrzucił zaciągnięcie wspólnego długu UE na pokrycie kosztów odbudowy Ukrainy po tym, jak Komisja Europejska zaproponowała ten pomysł 19 maja.

„Jeśli rozważa się zrobienie czegoś takiego to odpowiedź musi brzmieć „nie”. To była jednorazowa okazja” – powiedział Lindner dziennikarzom w Koenigswinter.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak informowaliśmy, Sueddeutsche Zeitung dotarł do 8-stronicowego projektu KE. Komisja uważa, że odbudowa Ukrainy może zająć „ponad dekadę”. Projekt „Odbudowa Ukrainy” opisuje, w jaki sposób naprawa zniszczeń wojennych mogłaby być finansowana po zawarciu porozumienia pokojowego. Pochodzące od państw członkowskich UE  i partnerów międzynarodowych środki dla Ukrainy miałyby być „powiązane z surowymi warunkami, takimi jak walka z korupcją i reformami rządu ukraińskiego”. „Takie reformy powinny zbliżyć kraj do UE” – pisze SZ.

Projekt KE opisuje zasadę „buduj lepiej, niż było”. Nowa infrastruktura i domy powinny być projektowane w sposób nowoczesny, przyjazny dla klimatu.

SZ podkreśla, że wciąż nie wiadomo, ile funduszy potrzeba na odbudowę. Wiadomo, że zniszczenia wojenne sięgają już setek miliardów euro.

Reformy i inwestycje miałyby ułatwić m.in. dalszą integrację ukraińskiej gospodarki z rynkiem wewnętrznym UE, a także dostosowanie ukraińskiego prawa do norm unijnych. Miałyby doprowadzić także do „poprawy otoczenia biznesowego”.

„Duża waga przywiązana będzie do praworządności, należytego zarządzania finansami oraz ochrony przed korupcją i oszustwami” – pisze niemiecki dziennik.

„Pieniądze na plan odbudowy mają również pochodzić od partnerów międzynarodowych, lecz w 'strategicznym interesie’ Unii leży kierowanie wysiłkami i przejmowanie 'znaczącej części'” – uważa KE.

Środki dla Ukrainy miałyby zostać pokryte dodatkowymi wpłatami państw członkowskich do budżetu UE lub realokacjami w ramach budżetu. „Jeśli chodzi o niskooprocentowane pożyczki dla Kijowa, Komisja proponuje sfinansowanie ich poprzez samodzielne zaciągnięcie nowego zadłużenia” – podkreśla SZ. Państwa członkowskie ponoszą wówczas „solidarną odpowiedzialność” za takie długi UE.

Niemiecki dziennik podkreśla, że ta propozycja mogłaby być ryzykowna. „Niektóre rządy UE, w tym niemiecki, bardzo krytycznie odnoszą się do wspólnego europejskiego długu” – pisze SZ.

„Władze UE wspomniały również o możliwości wykorzystania skonfiskowanego rosyjskiego majątku do sfinansowania odbudowy Ukrainy. Jest to jednak uważane za ryzykowne z prawnego punktu widzenia” – wskazuje dziennik.

Zobacz także: Kułeba: Jeśli nie uzyskamy statusu kandydata do UE, uznamy, że Europa nas oszukuje

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz