Agencja informacyjna Reutera twierdzi, że doszło do wstrzymania procesu produkcyjnego w należącej do spółki-córki Łukoilu rafinerii naftowej w Permie.
Reuter twierdzi, że ukraiński atak dronowy z 7 maja spowodował w rafinerii pożar tak poważny, że doszło do poważnych uszkodzeń instalacji. Strona rosyjska nie podała żadnych oficjalnych informacji o skali zniszczeń. Dmitrij Machonin, gubernator obwodu permskiego, poinformował jedynie, że drony zaatakowały „jedno z przedsiębiorstw przemysłowych Permu”. Agencja powołuje się więc na inne źródła swojej rewelacji, co relacjonuje portal Meduza.io.
Powołując się na Astrę podkreśla, że zakład był w ciągu ostatnich dwóch tygodni atakowany trzykrotnie: 30 kwietnia, 7 i 8 maja. O tym pierwszym uderzeniu informowaliśmy na naszym portalu. Już w jego w wyniku doszło w rafinerii do pożaru.
Według anonimowych źródeł Reutera, po atakach 7 maja zamknięto trzy główne jednostki rafinacji ropy naftowej w zakładzie. Źródła te twierdzą również, że zamknięto niektóre jednostki przetwarzania wtórnego.
Permnieftieorgsintez to jedna z największych rosyjskich rafinerii ropy naftowej. Należy do grupy Łukoil. W 2024 roku rafineria w Permie przerobiła około 12,6 miliona ton ropy naftowej – co daje przerób około 250 tys. baryłek dziennie. Rafineria wyprodukowała dwa miliony ton benzyny i 5,3 miliona ton oleju napędowego.
Perm położony jest na zachodnim przedgórzu Uralu, w odległości około 1850 kilometrów od Kijowa.
Jeśli informacje źródeł Reutera są prawdziwe oznacza do wstrzymanie produkcji w drugiej rosyjskiej rafinerii naftowej. Wcześniej ogłoszono to w przypadku rafinerii w Kiryszym w obwodzie leningradzkim.
meduza.io/kresy.pl
































