Na terytorium Rosji, ponad 1500 kilometrów od granicy z Ukrainą, doszło do pożaru instalacji naftowej po uderzeniu dronów, za które odpowiadać mają ukraińskie służby.
Na terenie Rosji, w rejonie miasta Perm, doszło w środę do pożaru obiektu związanego z przemysłem naftowym, który według strony ukraińskiej był celem kolejnego ataku dronów dalekiego zasięgu. Informacje o zdarzeniu przekazały zarówno źródła ukraińskie, jak i rosyjskie.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że przeprowadziła uderzenie na stację przepompowywania ropy w pobliżu Permu w ramach działań wymierzonych w rosyjską infrastrukturę energetyczną. Obszar ten znajduje się w odległości ponad 1500 kilometrów od terytorium Ukrainy.
Rosyjskie media potwierdziły incydent, jednak gubernator Kraju Permskiego Dmitrij Machonin podał jedynie, że bezzałogowy statek powietrzny uderzył w nieokreślony obiekt przemysłowy, co doprowadziło do pożaru. Nie odniósł się do szczegółów dotyczących rodzaju instalacji ani skali strat.
Strona rosyjska nie przedstawiła szczegółowych informacji na temat twierdzeń Ukrainy o nasileniu ataków dalekiego zasięgu ani o rosnącej skuteczności dronów opracowywanych na Ukrainie.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała, że drugi dzień z rzędu prowadzi działania przeciwko infrastrukturze naftowej w tym regionie. „Drugi dzień z rzędu drony Centrum Operacji Specjalnych »Alfa« Służby Bezpieczeństwa Ukrainy skutecznie działają przeciwko infrastrukturze naftowej Federacji Rosyjskiej w rejonie Permu. Dziś pożar wybuchł w rafinerii »Łukoil-Permnieftorgsintez«, położonej ponad 1500 kilometrów od Ukrainy” – przekazano.
Zakład ten należy do największych rafinerii w Rosji, o zdolności przetwórczej sięgającej około 13 milionów ton ropy rocznie. Dostarcza paliwo zarówno na potrzeby cywilne, jak i dla sił zbrojnych Rosji.
Według wstępnych danych uderzenie miało dotknąć instalacji AVT-4, będącej kluczowym elementem procesu pierwotnej przeróbki ropy. W wyniku zdarzenia doszło do pożaru kolumn rektyfikacyjnych – atmosferycznej i próżniowej, co w praktyce może oznaczać wyłączenie instalacji z użytkowania.
Ukraińskie służby poinformowały również o ponownym uderzeniu w liniową stację produkcyjno-dyspozytorską w Permie, która dostarcza surowiec do rafinerii. Obiekt ten był już celem ataku dzień wcześniej, a kolejne uderzenie doprowadziło do nowych pożarów.
„Przeciwnik musi zrozumieć prostą rzecz: nie ma już bezpiecznego zaplecza. Odległość nie gwarantuje już ochrony – każdy region, w którym funkcjonują przedsiębiorstwa pracujące na potrzeby wojny przeciwko Ukrainie, jest osiągalny. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy już pokazała zdolność do skutecznych uderzeń na dużą odległość i będzie systematycznie razić takie obiekty” – przekazano.
It looks like there were two new attacks on Perm in Russia today.
One was a repeated attack on the Perm oil pumping station, the other one was the Perm oil refinery. (This information requires confirmation).
Basically, these are parts of one chain – the oil refinery, well,… https://t.co/zc6KF6Euo0 pic.twitter.com/dnhDlIMYCX
— Anton Gerashchenko (@Gerashchenko_en) April 30, 2026
Kresy.pl/AP




























_02.jpg)

