Prezydent Mołdawii Maia Sandu oświadczyła w środę, że największym zagrożeniem dla wyborów parlamentarnych, które odbędą się 28 września, są korupcja wyborcza i nielegalne finansowanie zewnętrzne ze strony Rosji.

„Federacja Rosyjska chce kontrolować Republikę Mołdawii od jesieni i przygotowuje bezprecedensową ingerencję w wybory wrześniowe” – powiedziała Sandu na konferencji prasowej w Kiszyniowie 30 lipca.

Sandu oświadczyła, że Kreml inwestuje w kilka projektów politycznych, których celem jest zapewnienie swoim sojusznikom miejsc w kolejnym parlamencie. Według niej wszystkie te projekty są koordynowane z jednego centrum i w dużej mierze finansowane z programów powiązanych z ukrywającym się oligarchą Ilanem Sorem.

Prezydent zauważyła również, że władze Mołdawii spodziewają się fali kampanii dezinformacyjnych i manipulacyjnych organizowanych za granicą, organizowania płatnych protestów i prób sabotowania głosowania wśród obywateli Mołdawii mieszkających za granicą.

„Planowane jest finansowanie w wysokości około 100 milionów euro wyłącznie za pomocą kryptowalut” – powiedziała Sandu o funduszach, które jej zdaniem mogłyby zostać wykorzystane do korupcji wyborczej. Nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie tych zarzutów.

Cztery największe partie opozycyjne partie zapowiedziały utworzenie bloku, którego celem będzie osiągnięcie zwycięstwa w wyborach i odsunięcie rządu partii Akcji i Solidarności Sandu, która zobowiązała się do przystąpienia do Unii Europejskiej do 2030 r. Z sondażu opublikowanego w lipcu wynika, że partia Sandu może liczyć na 27,4 proc. poparcia przed wyborami.

Zobacz także: Mołdawska opozycja rozważa zjednoczenie

Centralna Komisja Wyborcza Mołdawii odmówiła w tym miesiącu rejestracji opozycyjnego bloku Zwycięstwo, utworzonego w 2024 r. Wiceprzewodniczący CKW, Pavel Postica, usprawiedliwił decyzję organu tym, że członkowie bloku „Zwycięstwo” są powiązani ze zbiegłym oligarchą Ilanem Șorem, skazanym w Mołdawii na 15 lat więzienia za przestępstwa finansowe. Kolejnym zarzutem było to, iż pierwszy zjazd inicjatorów koalicji został zorganizowany w zeszłym roku w Moskwie.

Mołdawia oskarżyła również Rosję o ingerencję w wybory prezydenckie i referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej w zeszłym roku. Moskwa zaprzeczyła tym oskarżeniom. Według premiera tego kraju, Dorina Recena, rosyjscy agenci mieli przeznaczyć 200 mln euro na kampanię kupowania głosów.

Przeczytaj: Najbardziej wpływowy niegdyś oligarcha Mołdawii zatrzymany za granicą

Kresy.pl/Reuters.com

Tagi: , ,
forma płatności