2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • PolakNieTutejszy
      PolakNieTutejszy :

      To prawda. Dostojewski był Rosjaninem i napisał “Zbrodnię i karę”, a Ukraina nie miała swojego Dostojewskiego. Rdzeń kultury rosyjskiej, co by nie powiedzieć o moralności codziennej, to jednak jest chrześcijański. Jednak te liczne monastery w Rosji były punktami silnego duchowego oporu przeciw pogaństwu i satanizmowi.
      Rosja miała swojego Rublowa, Dostojewskiego czy Sołowiowa. Jednak Rosja miała też swojego opętanego Rosputina – przed rewolucją w Moskwie i Petersburgu masowo wywoływano duchy i kwitł na salonach okultyzm – nie trzeba być geniuszem, aby zauważyć związek między satanizmem a rewolucją.
      Może jednak to poświęcenie Rosji opiece Matki Bożej z Fatimy, to nie taki głupi pomysł… – ale przecież “prawo” sławni zawsze wiedzą lepiej… – Jak katolicy w prawo, to prawosławni w lewo, a bo tak. W Konstantynopolu w XV w. krzyczeli “lepiej turban niż tiara” – no i spełniło się marzenie. Dziś Patriarchat Moskiewski głosi, że katolicyzm to zatrata duszy – lepiej już być satanistą niż katolikiem, tak? – Marzenia się spełniają. – Ale w narodzie tli się ciągle duch chrześcijański.
      Tymczasem Ukraina duchowo zawsze w buncie, zawsze to inni są winni, a z własnych grzechów nikt się nie spowiada, nikt nie pokutuje, nikt nie będzie przepraszał. – Dumne diabelskie poczucie bezkarności. – Wbijanie od dziecka do ukraińskiej głowy, że to inni są winni ich problemów, inni ich krzywdzą, a oni nigdy nikomu nic złego. Absolutnie nigdy.
      Wyrżnięcie w śnie tureckiej załogi Biełgorodu w czasie pokoju – chwała kozacka.
      Napady czajkami na nadbrzeżne wioski tureckie – bohaterskie rajdy gierojów.
      Rewolta Chmielnickiego – nie chcieli Lachy płacić żołdu na 100 tys. darmozjadów, to dostali za swoje.
      Sprzedawanie Tatrom do niewoli niepokornych chłopów ukraińskich – takie zbójeckie kozackie prawo.
      Rzeź pod Beresteczkiem – wszystkiemu winne Lachy.
      Rzeź Humańska, hajdamaki – oj tam, oj tam.
      Korupcja i brudny biznes na wojnie – jak ja nie ukradnę, to kto inny ukradnie
      Ale o swoich krzywdach pamiętają:
      * poddaństwo i pańszczyzna – wszędzie w Europie tak było, niejeden chłop ukraiński żył bardziej dostatnio, niż niejeden szlachcic zagrodowy w Polsce – Dziwne, że na Ukrainie wśród Kozaków nie była w modzie szlachta zagrodowa, bo to nie honor pracować na polu? Ale kraść to honor, tak?
      * wielki głód – przykra sprawa, ale “wychowujesz sobie swojego wroga” – Stalin i jego doradcy wiedzieli, że Kozacy wszystko zniosą, ale od dziecka nauczeni, że jedzenie samo rośnie na polu, nie potrafią poradzić sobie z głodem. No i stało się.
      * Akcja Wisła – przewieźli chłopów furmankami i koleją kilkaset kilometrów i dali dobre gospodarstwa, a mogli za pomoc partyzantom postawić pod ścianę i skosić serią z automatu (tak jak to robili Niemcy czy Rosjanie) – Lachy perfidne.
      I jeszcze jedno: gdy pojawiła się pierwsza fala uciekinierów z Ukrainy w 2022 r., to przy kościołach w Polsce było pełno Ukraińców. W Warszawie były nawet Msze w j. ukraińskim. I nagle przyjechał rozgniewany patriarcha z Istambułu, spotkał się z Prezydentem, i szast prast wszystko rozpędzono na cztery wiatry. Bo nie wolno “nawracać”. Absolutnie nie wolno. Bo to nasze ludzie są i wara! – O co właściwie chodzi?