Według brytyjskiego dziennika The Independent liczba najemników z tzw. Grupy Wagnera, którzy zginęli do tej pory na Ukrainie, sięga 3 tysięcy.

The Independent napisał w czwartek, że brytyjskim parlamentarzystom przekazano, iż w wyniku działań wojennych na Ukrainie do tej pory zginęło prawie 3 tysięcy rosyjskich najemników z tzw. Grupy Wagnera.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Takie wyliczenia udostępnił Komisji Spraw Zagranicznych Izby Gmin szef portalu śledczego Bellingcat Christo Grozew.

Grozew stwierdził także, powołując się na źródła w Grupie Wagnera, że liczba „wagnerowców” walczących u boku wojsk rosyjskich w wojnie na Ukrainie była „znacznie wyższa” niż początkowo sądzono. Szef Bellingcat przekazał, że w wojnę z Ukrainą zaangażowano prawie 8 tysięcy „wagnerowców”.

„Duża liczba” najemników z Grupy Wagnera miała zostać wysłana na Ukrainę wraz z konwojami wojskowymi, które nacierały na Kijów z Białorusi. Według tych doniesień 200 z nich otrzymało zadanie „wykrycia i zamordowania” kluczowych ukraińskich polityków. Najemnicy mieli być również obecni w Buczy, gdzie w zeszłym miesiącu odnotowano masowe zabójstwa ludności cywilnej.

Brytyjski sekretarz obrony Ben Wallace nazwał rosyjskie próby angażowania najemników w wojnie z Ukrainą znakiem „desperacji”.

„Widzieliśmy znaczne wysiłki, aby spróbować sprowadzić Grupę Wagnera na Ukrainę. Grupa Wagnera jest całkowicie niedopuszczalną firmą najemników odpowiedzialną za wszelkiego rodzaju okrucieństwa w Afryce i na Bliskim Wschodzie” – powiedział Wallace.

Przypomnijmy, że już pod koniec lutego br. The Times informował, że ponad 400 rosyjskich najemników z grupy Wagnera miało działać w Kijowie z rozkazem zamordowania prezydenta Zełenskiego i jego rządu oraz przygotowania gruntu pod przejęcie kontroli przez Rosję.

Według ukraińskiego Sztabu Generalnego Rosja straciła do tej pory w wojnie na Ukrainie prawie 21200 żołnierzy.

Kresy.pl / independent.co.uk

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz