Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow skrytykował obecność amerykańskich żołnierzy na terytorium Syrii, podkreślając, że przebywają tam oni wbrew prawu międzynarodowemu.

Ławrow mówił o obecności Amerykanów w Syrii po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych sąsiadującej z tym krajem Jordanii. Słowa te były o tyle znaczące, że Jordania udostępniała swoje terytorium dla organizowania przez Amerykanów obozów dla szkolenia bojowników ugrupowań zbrojnych, które miały na celu obalenie legalnych władz Syrii. W efekcie tego, to właśnie przy granicy Jordanii znajduje się  w południowej Syrii strefa opanowana przez te ugrupowania, którym Amerykanie asystują, posuwając się aż do atakowania syryjskich sił rządowych.

„Od samego początku konsekwentnie występowaliśmy z wiadomych pozycji” – mówił Ławrow – „Wszyscy, którzy znajdują się na syryjskiej ziemi lub w syryjskiej przestrzeni powietrznej baz zgody syryjskiego rządu naruszają prawo międzynarodowe”. Podkreślił odmienny status sił rosyjskich operujących w Syrii oraz innych sojuszników Damaszku. „Rosja działa tu [w Syrii] na bezpośrednie zaproszenie legalnego rządu Syrii, tak samo jak przedstawiciele Iranu, w tym przedstawiciele ruchu Hezbollah” – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji, zaznaczając, że Rosja „współpracuje w tym formacie z syryjskimi siłami zbrojnymi wyłącznie w celu stłumienia terroryzmu, zakończenia wojny domowej, dla rozpoczęcia rozwiązywania problemów humanitarnych i postępu na drodze politycznego uregulowania [konfliktu]”.

Według informacji ujawnionych przez turecką, państwową agencję  Amerykanie od 2015 roku zorganizowali na terytorium Syrii ozostającym poza kontrolą jej władz 10 baz wojskowch.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ławrow oskarżył przy tym Amerykanów o dwuznaczną politykę wobec ruchu Dżabhat an-Nusra, syryjskiego  skrzydła Al-Kaidy, występującego obecnie pod nazwą Tahrir asz-Szam. Jak stwierdził, antyrządowe ugrupowania zbrojne wspierane przez Waszyngton współpracują z ekstremistami, „z jakiegoś powodu starają się ochraniać i wyprowadzać spod uderzeń” bojowników Tahrir asz-Szam.

Nieoczekiwanie Ławrow stwierdził, że animowany przez Moskwę, popierany przez Iran i Turcję format negocjacji w Astanie między rządem Syrii i częścią jego przeciwników popiera także Arabia Saudyjska. Saudowie są raczej znani ze wsparcia jakie zapewniali islamistycznym organizacjom walczącym z syryjską armią.

tass.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz