Wielka Brytania staje się pierwszym krajem G7, który całkowicie zrezygnował z energii elektrycznej z węgla. Ostatnia elektrownia węglowa w kraju Ratcliffe-on-Soar w środkowej Anglii ma zostać wygaszona do końca tego tygodnia, a następnie rozebrana.
Zamykana elektrownia powstała w 1963 roku. Przez długi czas odgrywała kluczową rolę w energetyce państwa, dostarczając prąd do około 2 mln gospodarstw domowych
W 2015 roku Wielka Brytania ogłosiła plany zamknięcia wszystkich elektrowni węglowych w ciągu najbliższej dekady w ramach szerszych działań mających na celu osiągnięcie celów klimatycznych. Wówczas prawie 30 proc. energii elektrycznej w WB pochodziło z węgla. Do 2050 roku Wielka Brytania wzięła sobie za cel osiągnięcie zerowej emisji netto. Teraz rząd brytyjski stawia na aktywny rozwój energetyki słonecznej, a także budowę nowych elektrowni wiatrowych.
„Wielka Brytania udowodniła, że możliwe jest wycofanie się z energetyki węglowej w niespotykanym dotąd tempie” – powiedziała Julia Skorupska, szefowa sekretariatu Powering Past Coal Alliance, grupy około 60 państw dążących do zakończenia wykorzystywania energii węglowej.
W kwietniu państwa G7 zgodziły się na wycofanie się z energetyki węglowej w pierwszej połowie trzeciej dekady, ale przyznały też pewną swobodę gospodarkom silnie uzależnionym od węgla.
„Musimy wykonać wiele pracy, aby zapewnić osiągnięcie celu na rok 2035 i przyspieszenie go do roku 2030, zwłaszcza w Japonii, USA i Niemczech” — powiedziała Christine Shearer, analityczka ds. badań w Global Energy Monitor. Energia węglowa nadal stanowi ponad 25 proc. energii elektrycznej w Niemczech i ponad 30 proc. energii elektrycznej w Japonii.
Według deklaracji poprzedniego rządu Polska ma odejść od węgla w energetyce do 2049 roku. W 2036 roku rozpocznie się proces wygaszania bloków węglowych w jednej z największych elektrowni w Polsce znajdującej się w Bełchatowie. Według wielu ekspertów nasze państwo nie ma przygotowanej alternatywnej infrastruktury energetycznej, żeby tak szybko odejść od węgla. Pierwsza elektrownia jądrowa ma powstać w pomorskim Choczewie w 2040 roku, czyli o sześć lat później niż zakładano.
Kresy.pl/reuters.com
































