Fragment średniowiecznej bizantyjskiej kłódki z brązu w formie konia odnaleziono w Sobótce w woj. świętokrzyskim.
Według wstępnych ustaleń zabytek pochodzi z XII lub XIII wieku i mógł trafić do regionu sandomierskiego wraz z rycerzem wracającym z wyprawy krzyżowej albo pielgrzymem podróżującym do Ziemi Świętej.
Odkrycia dokonali członkowie Nadwiślańskiej Grupy Poszukiwawczej Stowarzyszenia „Szansa” z Annopola. Poszukiwania prowadzono na gruntach rolnych w rejonie dawnego wczesnośredniowiecznego targowiska. Znaleziony przedmiot przedstawia stylizowanego konia z otwartym pyskiem.
Pierwotnie kłódka składała się z dwóch symetrycznych części, a wewnątrz znajdował się żelazny mechanizm blokujący, z którego zachowały się jedynie skorodowane pozostałości.
Jak poinformował prezes stowarzyszenia Wojciech Rudziejewski-Rudziewicz, badania w Sobótce podjęto ze względu na wczesnośredniowieczną metrykę miejscowości i przekazy o istniejącym tam dawniej targowisku. Początkowo poszukiwacze pracowali w pobliżu kościoła, później przesunęli teren badań o kilkaset metrów. Tam natrafili na nietypowy zabytek.
Analizy znaleziska dokonał dr hab. Marek Florek z sandomierskiej delegatury Urzędu Ochrony Zabytków. Uznał on artefakt za średniowieczny wyrób bizantyjski. Podobne kłódki produkowano w Bizancjum, a później także na Rusi. Sama tradycja ich wytwarzania wywodzi się jeszcze ze starożytnego Rzymu.
Jedna z hipotez zakłada, że kłódka mogła być pamiątką przywiezioną z wyprawy do Jerozolimy. Dr hab. Florek przypomniał, że książę Henryk Sandomierski wraz z rycerzami z regionu uczestniczył w wyprawie do Ziemi Świętej w latach 1153–1154, a według części przesłanek mógł wcześniej brać udział w drugiej krucjacie.
W kolejnych dekadach do Ziemi Świętej pielgrzymował również Jaksa z Miechowa, a rycerze z ziemi sandomierskiej mogli uczestniczyć także w trzeciej wyprawie krzyżowej. Inną możliwością jest zgubienie przedmiotu przez pielgrzyma.
Średniowieczne kłódki zoomorficzne należą do rzadkich wyrobów luksusowych, prawdopodobnie wykonywanych na indywidualne zamówienie. Najbliższymi analogiami do znaleziska z Sobótki są dwie XII-wieczne kłódki bizantyjskie ze zbiorów Uniwersytetu Harvarda oraz podobny egzemplarz znajdujący się w prywatnej kolekcji w Niemczech. Dalsze odpowiedniki znane są m.in. z Koryntu, Smyrny i Karamanu.
Zabytek ma zostać poddany profesjonalnej konserwacji i opracowaniu naukowemu. Docelowo powinien trafić do jednego z muzeów.
Czytaj też:
To był prawdziwy koniec świata. 29 maja 1453 roku upadł Konstantynopol
Konstantynopol zdjął klątwę z Filareta
Kresy.pl / PAP





























