Władze zdecydowały o rozpoczęciu zalewania zbiornika koło Raciborza, stworzonego właśnie w celu zapobiegania powodziom. Jednak w nocy doszło do niebezpiecznej sytuacji.
Trwa zapełniania suchego na co dzień zbiornika Racibórz Dolny. Decyzja o jego zapełnieniu zapadła w niedzielę. Zbiornik ma przyjąć 166 mln metrów sześciennych wody. Jego teoretyczna pojemność to 185 mln m sześc., jednak władze nie chcą ryzykować pełnego zapełnienia. “Musimy być przygotowani, że zbiornik Racibórz musi przyjąć dużo wody, która idzie Olzą, wodę, która idzie Odrą, ale mamy również informacje strony czeskiej, dotyczące chociażby tego, co dzieje się w Bohuminie. Ten zbiornik powinien nam tę falę przyjąć i spłaszczyć.” – powiedziała w niedzielę prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Joanna Kopczyńska, które słowa przytoczył portal telewizji Polsat News.
Decyzja o niecałkowitym zapełnieniu zbiornika szybko okazała się nie bezpodstawną. W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do przecieku w wale okalającym polder. Informacje o niepokojącym zdarzeniu szybko pojawiła się na portalach społecznościowych.
Prezes Kopczyńska potwierdziła pogłoski. “Rzeczywiście mieliśmy w nocy przesiąk, ale zostało o godzinie 23 zawiadomione wojewódzkie centrum kryzysowe i pan wojewoda. Dzięki sprawnej akcji i włączeniu do tego służb wojska udało się ten przeciek z geowłóknin ustabilizować i zabezpieczyć. Wojsko sprawdziło cale obwałowanie zbiornika.” – powiadziała prezes Wód Polskich.
Zbiornik ma klczowe znaczenie dla wypłaszczenia fali powodziowej Odry zanim dotrze ona do Opola i Wrocławia. Tym bardziej, że fala powodziował spływa także Nysą Kłodzką, której ujście do Odry jest już poniżej zbiornika. Jest już zapełniony w ponad połowie przewidzianej objętości przyjęcia wody.
Powódź dotyka południowo-zachodniej Polski. Poważnie zalane zostało znajdujące się przy granicy z Czechami Kłodzko. W podgórskim mieście woda już ustąpiła odsłaniając poważne zniszczenia. Woda wdarła się też do Nysy, jednak część miasta udało się uratować dzięki mobilizacji mieszkańców pomagających przy zasypywaniu wyrwy w wale. W nocy zatopiony został natomiast Lewin Brzeski i okoliczne wsie, gdzie ogłaszono pełną ewakuację mieszkańców.
Premier Donald Tusk ogłosił w poniedziałek wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w dotkniętych powodzią regionach Polski. Zasięg terytorialny decyzji rozszerzono we wtorek.
polsatnews.pl/kresy.pl































