Wielki pożar jaki objął wybrzeże stanu Kalifornia od Malibu do Santa Moniki. W efekcie płomienie wdarły się na teren Los Angeles trawiąc wiele budynków w lususowej dzielnicy Pacific Palisades.

Pożar na obszarze Pacific Palisade objął 15,8 tys. akrów jak podał w czwartek rano “Los Angeles Times”. Jednak to nie jedyne jego ognisko. W oddalonym od wybrzeża rejonie Easton płomienie objęły około 10 tys. akrów. Niestety pojawiło się nowe ognisko – w rejonie Sunset w pobliżu znanego bulwaru Hollywood. Jak podała gazeta żywioł zabił już pięć osób i zniszczył około 2 tys. różnego rodzaju budynków mieszkalnych i użytkowych, w tym kilkadziestiąt szkół

BBC donosi o czterech innych epicentrach pożaru w Hurts, Woodley, Olivas, Lidia. Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko ze względu na porywisty wiatr.

Pożary są plagą okolic Los Angeles, ale nie w styczniu. To niezwykła pora roku jak na tego rodzaju klęskę żywiołową. Do obecnego pożaru przyczynić się miała większa niż zwykle susza. Od lata w mieście i okolicach odnotowano nadzwyczaj niski poziom opadów.

Pożar przybrał takie rozmiary, że na czwartek rano nakazy ewakuacyjne objęły już 130 tys. ludzi, jak podała agencja informacyjna Associated Press. CNN już określa żywioł jako “najbardziej niszczycielski pożar w historii Los Angeles”.

Pacific Palisades została już całkowicie ewakuowana i jest teraz „miastem widmo”, jako określiła to przybywająca na miejscu reporterka Leigh Waldman z CNN.

Nagrania z bulwaru Sunset ukazują rzędy pojazdów opuszczających teren, gdy ratownicy spieszą na miejsce zdarzenia. 

 

 

 

 

latimes.com/bbc.com/apews.com/cnn.com/kresy.pl

 

 

Tagi: , , , ,
forma płatności