Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Northrop Grumman przeprowadził test lotu precyzyjnego pocisku Jackal. Broń ma razić cele z odległości do 100 km przy starcie z ziemi i do 125 km przy starcie z powietrza. System jest rozwijany z myślą o działaniach w środowisku silnej obrony przeciwlotniczej i walki elektronicznej.
1 czerwca w Plymouth w stanie Minnesota firma Northrop Grumman poinformowała o zakończeniu kluczowego testu lotu pocisku Jackal, precyzyjnej rakiety uderzeniowej nowej generacji. Test potwierdził gotowość najważniejszych systemów lotu, w tym płatowca, napędu, nawigacji i autopilota — podała firma Northrop Grumman.
Czytaj też: USA chcą pozyskać tanie pociski rakietowe
Polskie władze kontynuują działania dyplomatyczne po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szefowie MSZ i MON zapowiadają rozmowy z przedstawicielami Ukrainy, licząc na zmianę decyzji.
Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Tarnogrodu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do decyzji władz Ukrainy. „Uważam, że prezydent Wołodymyr Zełenski popełnił błąd” — powiedział Sikorski.
Zobacz też: The Telegraph: Zełenski zraził jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy
Holandia przedłuży do grudnia obecność swoich żołnierzy oraz systemów Patriot w Polsce — poinformował we wtorek wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Holenderscy wojskowi stacjonują od końca ubiegłego roku, wzmacniając ochronę jednego z kluczowych punktów logistycznych NATO, przez który przechodzi wsparcie dla Ukrainy.
Nagranie ukraińskiego Mirage’a 2000-5F lecącego na małej wysokości może wskazywać na użycie francuskich maszyn w misjach uderzeniowych. Kluczowe znaczenie ma amunicja AASM-250 Hammer, która dzięki napędowi rakietowemu pozwala atakować cele z większej odległości. Francja wcześniej potwierdziła, że Mirage’e przekazywane Ukrainie będą kompatybilne z tym uzbrojeniem – przekazał portal The War Zone.
Na Ukrainie nowo opublikowane nagranie francuskiego myśliwca Mirage 2000-5F lecącego na bardzo małej wysokości może wskazywać, że maszyny tego typu zaczęły wykonywać także misje uderzeniowe powietrze–ziemia. Dotychczas ukraińskie Mirage’e pokazywano głównie w zadaniach powietrze–powietrze, w tym przy zwalczaniu rosyjskich dronów uderzeniowych dalekiego zasięgu i pocisków manewrujących.
Some of the first footage of a French-supplied Mirage 2000-5F in Ukrainian service conducting a strike mission on the eastern frontline.
The Atlantic ocenia, że ukraińskie ataki na Moskwę podważyły narrację Kremla o „specjalnej operacji wojskowej”, która miała nie dotyczyć rosyjskich elit i klasy średniej. Według magazynu Ukraina coraz skuteczniej przenosi skutki wojny na terytorium Rosji. (more…)
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 27-letniego obywatela Polski podejrzanego o organizowanie nielegalnego przekraczania granicy z Białorusi do Polski. W miejscu jego zamieszkania zabezpieczono ponad 2,2 kg mefedronu o czarnorynkowej wartości przekraczającej 130 tys. zł.
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 27-letniego obywatela Polski podejrzanego o udział w organizowaniu nielegalnej migracji przez granicę z Białorusią. Informację o sprawie Straż Graniczna przekazała we wtorek.
Do zatrzymania mężczyzny doprowadziły skoordynowane działania operacyjne funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Sławatyczach oraz Wydziału Zabezpieczenia Działań Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Skoro biegający za ministra obrony Tygrysek chwilowo “jest wsyrząśnięty”, to kto stoi na straży granic RP i jak długo to “wstrząśnienie” ma zamiar trwać?
Co jeszcze powiesz ze wypadek to wina obecnej władzy? Przestań siać propagande człowieku.
Czemu nikt nie pisze ze to był błąd pilota. Niestety chyba sodowka mu do głowy odbiła po nie dawnej nagrodzie ktora otrzymał W UK już wtedy pisali ze niesamowicie niebezpieczne manewry robił nawet lot nad widzami co jest zabrobione
“Błąd pilota” – człowiek to nie maszyna. Tak samo kierowca autokaru z wycieczką po przejechaniu 2000 km zaczyna wykonywać ryzykowne manewry… – to kwestia psychologii.
W czasie II w.ś. Anglicy kategorycznie trzymali się zasady, że piloci myśliwców po wylataniu pewnej ilości godzin obowiązkowo szli na “odpoczynek”, czyli dostawali etat gdzieś za biurkiem, na pół roku, chyba.
Strasznie to wnerwiało doświadczonych pilotów, bo chcieli walczyć. Ale urzędnicy wiedzieli swoje – wiedzieli, że po przekroczeniu pewnej granicy sukcesów i doświadczenia instynkt samozachowawczy nie działa prawidłowo. Był w Dywizjonie 303 czeski pilot Franciszek. Genialny, waleczny, jeden z asów Dywizjonu. Niestety, z kolejnej samotnej brawurowej akcji nie wrócił…
Tak samo u polityków – po latach sukcesów człowiek traci kontakt z rzeczywistością i “wie lepiej”.
Więc to nie “wina pilota”, ale wina braku kontroli i złe “złe zarządzanie zasobami ludzkimi”, imho.
Takie rzeczy się zdarzają i nie ma co histeryzować. Niedawno rozbił się amerykański F-35 i mało kto się “wstrząsnął”.
https://tech.wp.pl/katastrofa-samolotu-f-35-przez-godzine-probowali-go-zdalnie-naprawic,7194137221692352a
Taka praca.
Lepiej, że wykrywane są granice możliwości człowieka i samolotu w czasie pokoju niż … – Po to są te wszystkie pokazy, aby sprawdzać, ile można…
No i czasem ktoś tę granicę przekroczy.
Taka praca.
Nie podnosiłem czołgu, nie wyginałem rękami stalowych rur a i tak dorwała mnie przepuklina. Czy to też jest moja wina? Poczekajmy aż ci co się znają w temacie po przebadaniu sprawy się wypowiedzą.
Tylko człowieka szkoda, nie znałem go ale wyglądał bardzo sympatycznie…