6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. Czarek009x1
    Czarek009x1 :

    Czemu nikt nie pisze ze to był błąd pilota. Niestety chyba sodowka mu do głowy odbiła po nie dawnej nagrodzie ktora otrzymał W UK już wtedy pisali ze niesamowicie niebezpieczne manewry robił nawet lot nad widzami co jest zabrobione

    • PolakNieTutejszy
      PolakNieTutejszy :

      “Błąd pilota” – człowiek to nie maszyna. Tak samo kierowca autokaru z wycieczką po przejechaniu 2000 km zaczyna wykonywać ryzykowne manewry… – to kwestia psychologii.
      W czasie II w.ś. Anglicy kategorycznie trzymali się zasady, że piloci myśliwców po wylataniu pewnej ilości godzin obowiązkowo szli na “odpoczynek”, czyli dostawali etat gdzieś za biurkiem, na pół roku, chyba.
      Strasznie to wnerwiało doświadczonych pilotów, bo chcieli walczyć. Ale urzędnicy wiedzieli swoje – wiedzieli, że po przekroczeniu pewnej granicy sukcesów i doświadczenia instynkt samozachowawczy nie działa prawidłowo. Był w Dywizjonie 303 czeski pilot Franciszek. Genialny, waleczny, jeden z asów Dywizjonu. Niestety, z kolejnej samotnej brawurowej akcji nie wrócił…
      Tak samo u polityków – po latach sukcesów człowiek traci kontakt z rzeczywistością i “wie lepiej”.
      Więc to nie “wina pilota”, ale wina braku kontroli i złe “złe zarządzanie zasobami ludzkimi”, imho.

  2. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    Takie rzeczy się zdarzają i nie ma co histeryzować. Niedawno rozbił się amerykański F-35 i mało kto się “wstrząsnął”.
    https://tech.wp.pl/katastrofa-samolotu-f-35-przez-godzine-probowali-go-zdalnie-naprawic,7194137221692352a
    Taka praca.
    Lepiej, że wykrywane są granice możliwości człowieka i samolotu w czasie pokoju niż … – Po to są te wszystkie pokazy, aby sprawdzać, ile można…
    No i czasem ktoś tę granicę przekroczy.
    Taka praca.

  3. Ynk_Siwy
    Ynk_Siwy :

    Nie podnosiłem czołgu, nie wyginałem rękami stalowych rur a i tak dorwała mnie przepuklina. Czy to też jest moja wina? Poczekajmy aż ci co się znają w temacie po przebadaniu sprawy się wypowiedzą.
    Tylko człowieka szkoda, nie znałem go ale wyglądał bardzo sympatycznie…