Na swoim blogu ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski porównał przemówienie Donalda Trumpa na Placu Krasińskich w Warszawie do kazania papieża Jana Pawła II w czerwcu 1987 roku w Gdańsku.

Duszpasterz Kresowian, jak pisze, obawiał się, że przemówienie Trumpa będzie podobne do przemówienia Baracka Obamy w Warszawie – „dobrze przygotowane, ale mdłe i puste”. Rzeczywistość jednak mile go zaskoczyła. Kapłan uważa, że mowa amerykańskiego prezydenta przejdzie do historii.

Ks. Isakowiczowi-Zaleskiemu najbardziej spodobał się fragment, w którym Trump z przejęciem opowiadał o obronie podczas Powstania Warszawskiego przejścia na Alejach Jerozolimskich.

Aleje Jerozolimskie i przejście przez nie wymagały ciągłych napraw, wsparcia i posiłków. Ale wola ich obrońców pozostała niezłamana. Zostało utrzymane przez Polaków. Pamięć o tych, którzy zginęli, rezonuje przez dziesięciolecia. Zachód uratowano dzięki krwi patriotów. Każde pokolenie musi odegrać swoją rolę w jego obronie. Każdy fragment cywilizacji jest warty bronienia go za cenę życia. – cytuje słowa Trumpa ks. Isakowicz-Zaleski.

Według niego osoba, która napisała Trumpowi ten fragment przemówienia, zrobiła to w sposób genialny. Jego zdaniem słowa te dorównują słowom wypowiedzianym w 1987 roku przez Jana Pawła II w homilii w Gdańsku, w której papież-Polak użył podobnego odwołania do walki Polaków o niepodległość – do obrony Westerplatte:

Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych. – mówił 30 lat temu Jan Paweł II.

Zdaniem księdza słowa Trumpa wypowiedziane dzisiaj na Placu Krasińskich będą miały taką moc jak słowa polskiego papieża.

Mam nadzieję, że dalsze relacje USA z Polską, nie zawsze do tej pory szczere i konsekwentne (głównie z winy Waszyngtonu), nabiorą konkretnych kształtów, zwłaszcza w obliczu zagrożeń, o których prezydent Trump tak wiele mówił. – uważa ks. Isakowicz-Zaleski.

Korzystasz z portalu Kresy.pl
Wspieraj nas regularnie.

PRZECZYTAJ: Trump na Placu Krasińskich: w Polakach dostrzegamy duszę Europy

Kredy.pl / RMF FM (blog ks. Isakowicza-Zaleskiego)

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz