Dowódca dywizji w Iraku, główny dowódca Wojsk Lądowych, a potem wiceminister obrony. Po przejściu w stan spoczynku kontrowersyjny komentator. Generał Waldemar Skrzypczak odszedł w poniedziałek.

Jako pierwszy o śmierci gen. Skrzypczaka poinformował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który napisał o “ogromnej stracie” dla “naszej rodziny wojskowej”.

 

Gen. Skrzypczak zmarł w wieku 69 lat. Służył w wojsku idąc w ślady swojego ojca. Tak jak on został dowódcą 32. Pułku Zmechanizowanego. Był absolwentem Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych im. Stefana Czarnieckiego w Poznaniu, Akademii Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Warszawie oraz Podyplomowych Studiów Operacyjno-Strategicznych w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, jak podał portal Onet.

Następnie gen. Skrzypczak dowodził 16. Dywizją Zmechanizowaną i 11. Dywizją Kawalerii Pancernej. Po amerykańskim ataku na Irak i okupacji tego państwa, polski generał objął dowództwo nad Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe w Iraku.

W latach 2006-2009 był dowódcą Wojsk Lądowych. W 2009 r. gen. Skrzypczak podjął nieoczekiwaną decyzję o odejściu ze służby czynnej. Miała być ona spowodowana nieporozumieniami między nim a ówczenym ministrem obrony Bogdanem Klichem.

Wchodząc w rolę komentatora, gen. Skrzypczak na krótko został doradcą następcy Klicha na ministerialnym stanowisku – Tomasza Siemoniaka. Pracował w takiej roli w latach 2012-2013. Odszedł w atmosferze oskarżeń ze strony kontrwywiadu wojskowego.

W latach 2015-2017 był natomiast doradcą Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia. Zwolniony ze stanowiska.

Po prześciu w stan spoczynku gen. Skrzypczak pozostawał aktywnym komentatorem polityki obronnej i funkcjonowania polskich sił zbrojnych.

Udzielał wywiadów także naszemu portalowi.

onet.pl/kresy.pl

 

Tagi: ,
forma płatności