Dane z polskiego rejestru ksiąg wieczystych są masowo przetwarzane i sprzedawane przez firmę działającą w Stanach Zjednoczonych. Przedsiębiorstwo twierdzi, że nie robi niczego niezgodnego z prawem, bo rejestr EKW jest jawny i jego twórcy powinni się liczyć z tym, że ktoś dokona na nim scrapingu – podaje portal Biznes Info.

Jak podaje portal Biznes Info, polski rejestr ksiąg wieczystych, będący jednym z kluczowych państwowych repozytoriów danych, stał się przedmiotem handlu przez zagraniczne podmioty. Mimo że Elektroniczne Księgi Wieczyste (EKW), prowadzone przez Ministerstwo Sprawiedliwości, są jawne i dostępne online po podaniu numeru księgi, pojawiły się portale oferujące pełen dostęp do bazy, co budzi liczne kontrowersje.

Według Biznes Info, płatne serwisy działające poza polską jurysdykcją umożliwiają wyszukiwanie danych właścicieli nieruchomości na podstawie różnych informacji, takich jak imię, nazwisko czy numer PESEL, oferując wypisy z ksiąg nawet za 100 zł za sztukę. Serwis kw.info, prowadzony przez firmę Property Octopus LLC z siedzibą w Newark w stanie Delaware w USA, w pełni korzysta z metody scrapingu, czyli masowego pobierania danych z EKW. Jak podaje portal, polski portal państwowy nie posiada obecnie zabezpieczeń uniemożliwiających taki proceder.

Property Octopus LLC, właściciel kw.info, twierdzi, że działa zgodnie z prawem USA i nie widzi nic niewłaściwego w pobieraniu opłaty za ukrycie danych, argumentując: „Nikt nie ma obowiązku posiadania nieruchomości ergo widnienia w księgach wieczystych”. Jak podaje Biznes Info, firma aktywnie reklamuje swoje usługi także w polskojęzycznym internecie.

Zgodnie z ustawą o księgach wieczystych i hipotece, pełny dostęp do tych danych powinny mieć jedynie sądy, prokuratura, służby czy agencje bezpieczeństwa państwa. W praktyce jednak komercyjne portale umożliwiają każdemu zakup danych o nieruchomościach. Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) od lat uznaje numery ksiąg wieczystych za dane osobowe i podkreśla, że ich ujawnianie narusza przepisy RODO. Problem dotyczy jednak głównie firm zagranicznych, na które krajowe regulacje nie mają realnego wpływu.

Za obecny stan rzeczy UODO obwinia byłego Głównego Geodetę Kraju, który udostępnił numery ksiąg wieczystych w serwisie GEOPORTAL2. W 2021 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny potwierdził stanowisko UODO, nakładając karę w wys. 100 tys. zł za udostępnianie tych danych. Jednak najnowsze bazy danych pochodzą z przełomu lat 2024 i 2025 i nadal są zgrywane ze strony EKW.

UODO informuje, że problem masowego przetwarzania danych z ksiąg wieczystych jest znany od wielu lat. Urząd wskazuje, że zgodnie z RODO numery ksiąg wieczystych stanowią dane osobowe, a ich publikacja umożliwia identyfikację właścicieli nieruchomości. W opinii UODO, ujawnianie tych danych i ich sprzedaż przez firmy zagraniczne stanowi istotny problem, jednak skuteczne egzekwowanie przepisów wobec podmiotów spoza UE jest niemożliwe.

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada wprowadzenie nowych rozwiązań technicznych, które mają ograniczyć możliwość automatycznego pobierania danych z EKW. Rresort pracuje nad systemem uwierzytelniania, który ma zapobiegać masowemu scrapowaniu danych. 13 czerwca br. UODO skierował do ministerstwa pytania dotyczące planowanych zmian w celu poprawy ochrony danych osobowych.

Zobacz także: Dane osobowe doradców prezydenta USA dostępne w sieci

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności