Reklamę wymyśliło w 2016 roku dwóch studentów, ale dopiero teraz zdobyła ona popularność.

Śmiała reklama promująca przyjazdy turystyczne do Wilna zdobywa popularność w sieci – poinformował w piątek litewski portal informacyjny Delfi. Zdaniem portalu reklama może skutecznie zwrócić uwagę zagranicznych turystów na stolicę Litwy.

Reklama nazywająca Wilno „punktem G Europy” przedstawia kobietę leżącą w pościeli z nadrukowaną mapą Europy i ściskającą ją w miejscu, gdzie leży Litwa. Napis wyjaśnia, że „nikt nie wie, gdzie to jest, ale kiedy to znajdziesz, jest niesamowicie”.

Jak twierdzi Delfi, reklama powstała jeszcze latem 2016 roku, ale zaczęła zdobywać popularność w Internecie dopiero od czwartku, kiedy Wilno obchodziło 695 rocznicę założenia.

Oczywiście, to było zaskoczenie. Nie do końca tego oczekiwałem, ponieważ praca została wykonana jakiś czas temu, ale w końcu zwróciła na siebie uwagę. To jest bardzo przyjemna niespodzianka – powiedział agencji BNS Jurgis Ramanauskas, jeden z dwóch studentów, którzy opracowali reklamę podczas warsztatów na uczelni, a obecnie menedżer w firmie reklamowej. Ramanauskas sądzi, że reklama przypadkowo trafiła do sieci ze strony internetowej, na której była zamieszczona.

Jednym z mediów, które zauważyły litewską reklamę, był kanał Euronews. „Czy widzieliście lepszy plakat turystyczny?” – zapytało Euronews na Facebooku. Jak twierdzi kanał, wileńska agencja ds. rozwoju miasta prowadzi rozmowy z autorami reklamy w celu użycia jej do promocji Wilna za granicą.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Michnik cieszy się, że Wilno jest litewskie [+VIDEO]

Kresy.pl / Delfi / Euronews




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz