W zeszłym roku odnotowano znaczący wzrost środków finansowych jakie Waszyngton przekazał Azerbejdżanowi na wzmocnienie jego struktur siłowych.

„Program Pentagonu da Baku 100 mln dol. by wzmocnił swoje bezpieczeństwo morskie przeciw zagrożeniu z Iranu” – napisał w piątek portal Eurasianet relacjonujący coraz większe zaangażowanie USA w współpracę z północnym sąsiadem swojego głównego bliskowschodniego wroga.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według wyliczeń portalu, Waszyngton przeznaczył w zeszłym roku 58,6 mln dol. a w roku bieżącym 42, 9 mln na rozwój i wzmocnienie azerbejdżańskich służb granicznych i celnych. Zauważa, że jest to znaczący wzrost szczodrości wobec Baku, bo jeszcze w 2017 r. na wsparcie dla Azerbejdżanu przeznaczono zaledwie kilka milionów dolarów. Eurasianet podkreśla, że wsparcie dla Azerbejdżanu wyraźnie przerosło to, które USA oferują Gruzji, „najbardziej lojalnemu i widocznemu partnerowi w regionie” Kaukazu. Christina Arabia z amerykańskiego think-tanku Security Assistance Monitor powiedziała, że podane sumy i tak nie wyczerpują rachunku ponieważ Pentagon ciągle nie opublikował jeszcze wszystkich rozchodów w roku bieżącym.

Jak zauważa portal, Azerbejdżan był trzecim pod względem wysokości przeznaczonych środków beneficjentem programów Departamentu Stanu dotyczących wspierania sił bezpieczeństwa innych krajów. Więcej pieniędzy otrzymały na ten cel od amerykańskiego resortu dyplomacji tylko Liban i Jordania.

Eurasianet opisuje, że duża część środków z amerykańskiego pomocy jest inwestowana we wsparcie rozwoju zdolności azerbejdżańskiej marynarki wojennej na Morzu Kaspijskim. Program wsparcia sił w tym regionie powstał jeszcze w ubiegłej dekadzie w ramach „wojny z terroryzmem”, w ramach którego przekazywano na przykład wysłużone łodzie patrolowe strażom przybrzeżnym Azerbejdżanu, ale też Kazachstanu i Turkmenistanu czy szkolono oddział komandosów azerbejdżańskiej marynarki. Jednak obecnie portal odczytuje amerykańskie zaangażowanie jako próbę wypychania z tego akwenu Iranu. Wskazuje przy tym na tajne materiały z 2009 r. ujawnione przez Wikileaks opisujące konfrontację azerbejdżańskich i irańskich jednostek na Morzu Kaspijskim. Nagłe przekierowanie strumienia pieniędzy do Baku nastąpiło w tym samym czasie co amerykański zwrot przeciwko Iranowi wyznaczony przez wycofanie się USA z porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego i obłożenie Teheranu amerykańskimi sankcjami.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jednocześnie Amerykanie muszą tym bardziej angażować się w Azerbejdżanie im bardziej irański prezydent Rowhani, w przeciwieństwie do swojego poprzednika Mahmuda Ahmadineżada był skłonny do polepszania relacji z Baku, a więc wycofywać się z promocji szyizmu w irańskim wydaniu u północnego sąsiada. Kolejny problem w dwustronnych relacjach zlikwidowało formalne określenie granic na Morzu Kaspijskim.

Dlatego Waszyngton chcą wzmocnić pewność siebie Azerbejdżanu zaoferował mu 15 szybkich łodzi patrolowych, 14 systemów wykrywania celów podwodnych, 34 paramilitarne pojazdy terenowe i 25 półciężarówek. Dodatkowo Amerykanie dostarczyli Baku radary morskie, systemy identyfikacji statków AIS, sprzęt radiowy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Azerbejdżanie z zadowoleniem przyjmują amerykańskie wsparcie. „Wzmacnianie azerbejdżańskiej kontroli na granicach na lądzie, morzu i w powietrzu odpowiada strategicznym interesom USA, których firmy zainwestowały miliardy dolarów w projekty związane z gazem i ropą w regionie kaspijskim, a amerykańska armia prowadzi tranzyt do Afganistanu przez Azerbejdżan” – powiedział azerbejdżański parlamentarzysta Rasim Musabejow. Polityk powiedział wręcz, że dla jego państwa ważne jest nie „raczej źródło niż wielkość” wsparcia, dając tym samym wyraz woli współpracy z Waszyngtonem.

Czytaj także: Dywersyfikacja po węgiersku – Budapeszt chce gazu z Azerbejdżanu

eurasianet.org/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz