Prezydent Rosji przyjął na Kremlu nowowybranego przywódcę Abchazji, kaukaskiej republiki separatystycznej wobec Gruzji, uznawanej przez kilka państw świata, w tym protegującą ją Rosję.
Badra Gunba wygrał w zeszłym tygodniu przedterminowe wybory prezydenckie w Abchazji. Polityk ten był popierany przez Rosjan jako zwolennik projektu umowy o rosyjskich inwestycjach w kaukaskiej republice, który upadł w zeszłym roku. Podejmując go Putin pogratulował mu zwycięstwa, zrelacjonowała agencja RIA Nowosti.
Putin podkreślił w czasie spotkania, że Moskwa i Suchumi mają „specjalne stosunki”. Obiecał, że Rosja pomoże Abchazji rozwiązać problem deficytu energii elektrycznej, wynikających z niedoborów wody w miejscowej hydroelektrowni.
Rosyjski przywódca powiedział także, że wyda polecenie rozwiązania kwestii przyznawania obywatelstwa rosyjskiego obywatelom Abchazji, co stało się kwestią kontrowersji jesienią zeszłego roku, gdy Rosjanie zaczęli odbierać rosyjskie obywatelstwo niektórych abchaskim działaczom politycznym.
Gunba ze swej strony wyraził wdzięczność Moskwie za wsparcie, podkreślając, że „Rosja zawsze konsekwentnie wspierała republikę”, a naród abchaski „niewątpliwie odczuwa” rosyjskie wsparcie.
Gunba mówił o „historycznych, braterskich i gospodarczych związkach” Abchazji i Rosji. W tym kontekście podkreślił poparcie Abchazji dla wojny Rosji z Ukrainą podkreślając – „Nasi ludzie nadal wspólnie walczą o naszą prawdę na polach dzisiejszej specjalnej operacji wojskowej”. Jak dodał – „Mamy dziesiątki ludzi, którzy oddali swoje życie. Udzielamy wsparcia rodzinom zmarłych. Dla nas bardzo ważne jest zachowanie pamięci o tych ludziach. A republika jako całość na przestrzeni lat wysłała setki ton pomocy humanitarnej dla bojowników, którzy dzisiaj wykonują zadania specjalne”.
Już po spotkaniu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że przywódcy rozmawiali także o umowie innwestycyjnej, która wywołała przesilenie polityczne w Abchazji. Rzecznik spodziewa się “konstruktywnych kontaktów” w tej sprawie.
17 listopada abchascy opozycjoniści protestujący przeciw ratyfikacji wspomnianej umowy starli się z milicją i wdarli do budynków parlamentu i administracji rządowej w efekcie uniemożliwiając procedowanie. Na początku grudnia abchaski parlament ostatecznie odrzucił umowę. Podkreślić trzeba, że lider protestów Ardzynba podkreślał swoją prorosyjskość, a przeciwnicy umowy nieśli obok flag abchaskich także rosyjskie, skandując od czasu do czasu słowo „Rosja”.
Ostatecznie protesty doprowadziły do rezygnacji popierającego porozumienie prezydenta Abchazji Asłana Bżanii i premiera Aleksandra Ankwaba, rodząc konieczność rozpisania przedterminowych wyborów, nie pierwszych w historii nieuznawanej republiki.
W latach 1992-1993 między Abchazami a Gruzinami doszło do konfliktu zbrojnego w trakcie którego ci pierwsi obronili swoją niepodległość z pomocą oddziałów górskich narodów północnego Kaukazu – głównie Czeczeńców. Po konflikcie gruzińsko-osetyjsko-rosyjskim w 2008 r. Rosja uznała państwowość Abchazji. Gruzja nadal uważa ją za swoją zbuntowaną prowincję, tak jak zdecydowana większość państw na świecie.
Niepodległość Abchazji uznają jedynie Rosja, Wenezuela, Nikaragua, Nauru i Syria. Relacje utrzymują z nim także inne nieuznawane republiki separatystyczne: Osetia Południowa i Naddniestrze.






























