Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy rozpoczął we wtorek osiadywanie wyroku w paryskim więzieniu La Santé. Nie został tam miło przywitany.
Sarkozy został we wrześniu skazany na pięć lat więzienia za udział w przestępczym spisku, który nielegalnie sfinansował jego kampanię wyborczą w 2007 r. We wtorek były polityk postgaullistowski był zobowiązany do zgłoszenia się w celu odbycia kary. Ponad 100 osób biło brawo i skandowało jego imię, gdy opuszczał swoją willę w ekskluzywnej 16. dzielnicy Paryża, trzymając za rękę swoją żonę Carlę Bruni-Sarkozy. Sarkozy przywitał się z konwojentami uściskiem dłoni, po czym został odwieziony do więzienia.
70-letni Sarkozy jest pierwszym prezydentem Francji, który trafił do więziennej celi. Pobyt w niej nie będzie należał do łatwych. W sieci pojawiło się nagranie więźniów La Santé wykrzykujących wobec nowego towarzysza groźby pomszczenia śmierci przywódcy Libii Muammara Kaddafiego, do którego obalenia Sarkozy, za swoich rządów, walnie się przyczynił.
Sarkozemu przydzielono specjalnych funkcjonariuszy, którzy mają strzec byłego prezydenta przed ewentualnymi atakami. Ryzyko nie jest przesadzone.
Jak podał w czwartek Daily Mail trzech więźniów La Santé zostało aresztowanych i izolowanych tym sposobem za groźby zabicia byłego prezydenta Francji. Policja wkroczyła do ich cel po pojawieniu się w mediach społecznościowych nagrań, na którym wypowiadają swoje pogróżki. Ich personaliów nie podano.
Jeden z filmów opublikowanych w internecie odnosi się do Sarkozego, a także do Ziada Takieddine’a, byłego libańskiego handlarza bronią, który zmarł w tajemniczych okolicznościach na początku tego roku, będąc podejrzanym o pośredniczenie w kontaktach między Kaddafim a Sarkozym. Niezidentyfikowany więzień w La Santé krzyczy: „Sarko, on jest tam, w odosobnionej strefie. Jest sam w swojej celi. I wiemy wszystko – pomścimy Kaddafiego. Wiemy wszystko, Sarko, Ziad Takieddine, wiemy wszystko. Oddajcie miliardy dolarów”.
Sarkozy rządził Francją do 2012 r. W 2011 r. odegrał kluczową rolę we wsparciu przez zachodnie mocarstwa rebelii przeciwko pułkownikowi Kaddafiemu, która obaliła jego władzę. Kaddafi został zamordowany w nie do końca jasnych okolicznościach.
Francuska strona informacyjna Mediapart jako pierwsza opublikowała dokument, przedstawiony jako notatka napisana po arabsku i datowany na 10 grudnia 2006 r., w którym były szef libijskich służb wywiadowczych Moussa Koussa, wspomina o „wstępnym porozumieniu” w sprawie „wsparcia kampanii wyborczej kandydata” Sarkozy’ego „za kwotę 50 milionów euro”.
Akt oskarżenia w zakończonej sprawie opierał się na oświadczeniach siedmiu byłych libijskich dygnitarzy, na dowodach w sprawie dyskretnych działań Guéanta i Hortefeux przed i po przekazaniu pieniędzy, a także na treści notatnika byłego libijskiego ministra ds. ropy naftowej, Czukriego Ganema, który został znaleziony w Dunaju w 2012 r.
Sąd potwierdził, że kampania wyborcza Sarkozego, która przyniosła mu stanowisko głowy państwa, faktycznie została sfinansowana z libijskich pieniędzy.
Francja mogła odegrać rolę w samym wybuchu rebelii przeciwko wieloletniemu przywódcy Libii. W 2015 roku portal Wikileaks ujawnił wiadomości z prywantej poczty elektronicznej Hillary Clinton, z których wynikało, że francuski wywiad przekazał znaczne sumy pieniędzy libijskim rebeliantom w czasie gdy rozpoczynali oni swoje działania przeciw Muammarowi Kaddafiemu.
W zeszłym roku Sarkozy został skazany w ramach innego postępowania o korupcję i płatną protekcję. Sąd kasacyjny potwierdził w grudniu, że podjął nielegalną próbę uzyskania przysług od sędziego.
bbc.com/dailymail.co.uk/kresy.pl
































