W Niemczech weszły w życie nowe przepisy związane z modernizacją systemu wojskowego. Obejmują one m.in. obowiązek zgłaszania przez mężczyzn dłuższego pobytu za granicą oraz tworzenie rejestru mobilizacyjnego.
Od 1 stycznia tego roku mężczyźni objęci regulacjami o służbie wojskowej muszą zgłaszać wyjazdy zagraniczne trwające ponad trzy miesiące.
Może Cię zainteresować: Reuters: Ukraińcy przygotują niemiecką armię na wojnę z Rosją
Nowe regulacje wynikają z nowelizacji ustawy o modernizacji służby wojskowej, która rozszerzyła dotychczasowe przepisy na czas pokoju. Wcześniej obowiązek uzyskania zgody dotyczył wyłącznie sytuacji nadzwyczajnych, takich jak stan napięcia lub obrony państwa.
Zgodnie z nowymi zasadami mężczyźni w wieku od 17 do 45 lat muszą uzyskać zgodę Centrum Kariery Bundeswehry na pobyt za granicą dłuższy niż trzy miesiące – niezależnie od tego, czy wyjazd ma charakter edukacyjny, zawodowy czy prywatny.
Przedstawiciele Federalnego Ministerstwa Obrony podkreślają, że celem przepisów jest stworzenie wiarygodnego rejestru na wypadek sytuacji kryzysowych oraz możliwość ustalenia, kto przebywa poza granicami kraju. Jednocześnie zapowiedziano doprecyzowanie zasad udzielania zwolnień, tak aby uniknąć nadmiernej biurokracji.
W praktyce wnioski o zgodę mają być co do zasady akceptowane, a ich złożenie pozostaje formalnością obowiązkową. Nie określono jednak jednoznacznie konsekwencji niedopełnienia tego obowiązku, co sprawia, że funkcjonowanie przepisów wciąż budzi pewne wątpliwości.
Zmiany są częścią szerszego planu rozbudowy sił zbrojnych – liczebność Bundeswehry ma wzrosnąć z około 184 tys. do 255–270 tys. żołnierzy do 2035 roku. Równolegle wprowadzono obowiązkowe kwestionariusze dla młodych mężczyzn (urodzonych w 2008 roku i później), dotyczące gotowości do odbycia służby wojskowej. W przypadku kobiet udział w tym procesie pozostaje dobrowolny.
Od 2026 roku badaniom lekarskim będą w pierwszej kolejności poddawane osoby, które w ankietach zadeklarują chęć służby.
W marcu komisarz parlamentarny ds. sił zbrojnych poinformował, że Bundeswehra zmaga się z niedoborem personelu, który jest dziś kluczowym problemem niemieckiej armii. Jeśli system dobrowolnej służby nie przyniesie efektów, Berlin może być zmuszony do przywrócenia obowiązkowego poboru.
Kresy.pl/Berliner Zeitung
































