Minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó gościł w czwartek w Austrii, a jego wizyta była sygnałem zacieśniania relacji dwóch sąsiednich państw.

Szijjártó wziął w czwartek udział w otwarciu instalacji węgierskiej artystki Dóry Maurer w Wiedniu. Przy tej okazji nie zabrakło jednak deklaracji politycznych. Nawiązując do tytułu dzieła – „With each other”, szef węgierskiej dyplomacji stwierdził, iż więzy między obu krajami nie mogą być silniejsze niż obecnie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

60 PLN    (0.27%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szijjártó podkreślił, że Węgry i Austrię łączy „nasze podzielane pragnienie pokoju w naszym sąsiedztwie” – zacytował portal Hungary Today. Wojna na Ukrainie, według szefa węgierskiej dyplomacji, jest kolejnym powodem, dla którego dwa państwa powinny jak najściślej współpracować. Podkreślił on w ten sposób podobne stanowisko Budapesztu i Wiednia, które dystansują się od obu stron wojny rosyjsko-ukraińskiej i są wstrzemięźliwe w kwestii okładania Rosji sankcjami.

Szijjártó zauważył, że wśród wielu wyzwań jest „jedno już zbyt wielkie”. To napięcia między Wschodem a Zachodem. Europa Środkowa jest zawsze spychana na peryferie, gdy świat jest podzielony na „bloki”, powiedział węgierski polityk, „a więc dialog i współpraca oparta na wzajemnym szacunku i wspólnych interesach Wschodu i Zachodu” leży w interesie regionu.

 

„33 lata temu przecięliśmy żelazną kurtynę między dwoma krajami i to dzięki nam, Austriakom i Węgrom, Wschód i Zachód podały sobie ręce” – podsumował Szijjártó.

Na skutek różnic w poglądach na kwestie wojny na Ukrainie rozluźnieniu uległa współpracy Polski z Węgrami, a za tym aktywność Grupy Wyszehradzkiej. Natomiast znaczenie nabiera nowy format współpracy Węgier, Czech, Słowacji oraz Austrii i Słowenii – zwany Centralną Piątką (C5).

Premier Węgier Viktor Orbán po kolejny podważał niedawno skuteczność antyrosyjskich sankcji.

hungarytoday.hu/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz