Migranci przybywający do Włoch z północnej Afryki imają się wszelkich sposobów, by przechytrzyć włoską straż graniczną. Tym razem próbowali udawać turystów.

W poniedziałek 27 lipca straż przybrzeżna włoskiej wyspy Lampedusa zatrzymała 11 Tunezyjczyków, którzy przedostali się do Włoch z Tunezji małą łodzią. Uwagę przykuwał wygląd przybyszów – ubrani jak turyści, w klapkach i okularach przeciwsłonecznych, z plecaczkami i obowiązkowymi smartfonami. Jednak największą sensację wzbudziła elegancko ubrana kobieta w słomkowym kapeluszu z pudlem na smyczy. Według włoskiej straży granicznej jest to pierwszy przypadek zatrzymania migranta z psem.

Jak skomentowało „Corriere della sera”, przybycie kobiety z psem stało się symbolicznym obrazem nowej fali migracji, „floty wielu małych łodzi”, z którymi Włochom nie jest łatwiej sobie poradzić niż z wielkimi przepełnionymi barkami, którymi migranci przybywali w przeszłości.

Według portalu WP.pl w ostatnich tygodniach Lampedusa przeżywa kolejny napływ nielegalnych imigrantów, głównie z Tunezji, którzy szukają we Włoszech lepszego życia. Codziennie na wyspę przybija kilkanaście łodzi. Z tego powodu władze wyspy ogłosiły stan wyjątkowy. W lokalnym obozie dla tzw. uchodźców brakuje miejsc – na 95 wolnych miejsc przypada ponad 1200 migrantów.

Film pokazujący migrantów zatrzymanych w poniedziałek zamieścił na Twitterze lider opozycyjnej Ligi Matteo Salvini. „Oto stopień ośmieszenia i poniżenia Włoch i Włochów przez ten zbankrutowany rząd. Jesteśmy teraz pośmiewiskiem za granicą” – uważa Salvini.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Mieszkańcy wyspy Lampedusa protestują przeciwko przyjmowaniu kolejnych nielegalnych imigrantów

Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz