Warunkiem przyznania kolejnej transzy pomocy finansowej dla Grecji jest m.in. ograniczenie prawa do strajku.
Demonstranci wdarli się we wtorek do siedziby greckiego ministerstwa pracy w Atenach. Do starć z policją doszło także pod siedzibą greckiego premiera, policja była zmuszona do użycia gazu łzawiącego. Powodem niepokojów było planowane przez greckie władze ograniczenie prawa do strajku, będące warunkiem udzielenia Grecji kolejnej transzy pomocy finansowej. – podała agencja AP.
Organizatorem demonstracji był związek zawodowy kontrolowany przez partię komunistyczną. Do starć doszło kilka godzin po tym, jak ministrowie finansów krajów strefy euro zaakceptowali wstępne porozumienie dotyczące warunków kolejnej transzy programu ratunkowego dla Grecji, która ma być przyznana pod koniec stycznia przyszłego roku.
Według PAP przeciwko ograniczeniu prawa do strajku protestowali także dzisiaj greccy urzędnicy. Zamiast pracować przez 3 godziny protestowali na ulicach Aten.
Obecnie aby ogłosić w Grecji strajk, wystarczy jedynie decyzja zarządu związku zawodowego. Po planowanych zmianach strajk będzie legalny dopiero po tym, jak zaakceptuje go w referendum większość związkowców. Innymi warunkami przyznania Grecji pomocy są rozszerzenie zakresu prywatyzacji państwowej firmy energetycznej a także wzmożenie wysiłków na rzecz zmniejszenia nawisu przeterminowanych zaległości w bankach. Wszystkie te zmiany są społecznie niepopularne.
Jak pisze agencja AP, projekt nowelizacji prawa do strajku trafił do porządku obrad greckiego parlamentu w poniedziałek, lecz został kilka godzin później wycofany „do dalszych konsultacji”. Największe greckie związki zawodowe zapowiedziały na 14. grudnia br. 24-godzinny strajk przeciwko planowanym zmianom.
CZYTAJ TAKŻE: Niemiecki skok na grecki majątek
Kresy.pl / PAP / AP





























