W piątek estońska marynarka wojenna zaczęła patrolować okolice bałtyckiego kabla EstLink 1, zapewniającego połączenie energetyczne między Estonią a Finlandią. Decyzję podjęto, kiedy 25 grudnia zerwaniu uległ kabel energetyczny EstLink 2. Finlandia również dołączy do akcji ochrony kabla oraz wyśle prośbę do NATO o zwiększenie obecności na Morzu Bałtyckim.
W środę 25 grudnia przebiegający na dnie Morza Bałtyckiego elektroenergetyczny kabel Estlink 2 łączący Finlandię z Estonią został przerwany. Fińskie służby weszły na podkład podejrzanego tankowca, który przewozi rosyjską ropę i prawdopodobnie należy do „floty cieni”. Zajęty tankowiec Eagle S miał na pokładzie aparaturę szpiegowską.
W obawie przed kolejnymi akcjami sabotażu Estonia wysłała swoją flotę do ochrony kabla EstLink 1. – „Marynarka wojenna jest przygotowana na takie zadania. Jesteśmy także w kontakcie z naszymi fińskimi partnerami oraz dowództwem europejskich sił NATO, by omówić zaangażowanie sojuszników w ochronę infrastruktury krytycznej” – powiedział dowódca estońskich sił zbrojnych gen. Andrus Merilo, cytowany przez dziennik „Postimees”.
Finlandia zapowiedziała, że dołączy do operacji ochrony pozostałego kabla i poprosi pozostałe państwa NATO o zwiększenie obecności na Morzu Bałtyckim. Na apel odpowiedziała Szwecja, która zwiększyła nabór straży przybrzeżnej nad ruchem statków, używając do tego samolotów i floty.
Uszkodzenie Estlink 2 jest już trzecim incydentem na Morzu Bałtyckim w ciągu nieco ponad miesiąca. W zeszłym miesiącu doszło do zerwania dwóch kabli telekomunikacyjnych: jeden z nich łączył szwedzką wyspę Gotlandię i Wilno, a drugi stolicę Finlandii Helsinki z niemieckim portem Rostock. O zniszczenie kabli podejrzewa się chiński statek Yi Peng 3.
Fińska firma Fingrid stwierdziła, że naprawa kabla EstLLink 1 może potrwać do końca lipca 2025 r.
Kresy.pl/err.ee





























