Podczas wirtualnego spotkania z wysokimi rangą przedstawicielami Unii Europejskiej prezydent Libanu Joseph Aoun przedstawił propozycję rozmów z Izraelem mających zakończyć narastający konflikt z Hezbollahem. Plan zakłada rozpoczęcie bezpośrednich negocjacji oraz przywrócenie stabilności na granicy obu państw.

W przedstawionej koncepcji zaproponowano cztery główne działania prowadzące do zakończenia walk. Plan zakłada jednoczesne wprowadzenie „całkowitego zawieszenia broni”, rozbrojenie Hezbollahu oraz udzielenie międzynarodowej pomocy libańskim siłom zbrojnym w celu odzyskania kontroli nad obszarami objętymi napięciami. „Jednocześnie Liban i Izrael rozpoczną bezpośrednie negocjacje pod patronatem międzynarodowym, w celu realizacji wspomnianego planu” — stwierdzono w oświadczeniu władz Libanu.

W trakcie spotkania prezydent odniósł się do kryzysu humanitarnego spowodowanego przez izraelską interwencję militarną.  Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych ponad 700 tys. osób zostało przesiedlonych w Libanie, w tym około 200 tys. dzieci. „Niektórzy z nich są na drogach. Nie mają schronienia i nie mają nawet podstawowych środków do życia” — powiedział prezydent Libanu Joseph Aoun.

W swojej wypowiedzi Aoun skierował także krytykę wobec Hezbollahu. Prezydent określił organizację jako „zbrojną frakcję”, która „nie przywiązuje żadnej wagi do interesów Libanu ani do życia jego obywateli” i dąży do „upadku państwa libańskiego w wyniku agresji i chaosu”.

Stanowisko to nastąpiło po wcześniejszej deklaracji rządu Libanu, w której działania militarne Hezbollahu uznano za nielegalne. Jednocześnie władze przyznały, że państwo nie dysponuje obecnie możliwościami samodzielnego rozbrojenia tej organizacji.

Na początku tygodnia władze Izraela nie wyraziły poparcia dla propozycji negocjacji. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zwrócił się wcześniej bezpośrednio do władz Libanu, podkreślając obowiązki wynikające z wcześniejszych ustaleń. „Waszym obowiązkiem jest egzekwowanie porozumienia o zawieszeniu broni i waszym obowiązkiem jest rozbrojenie Hezbollahu” — napisał premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Podobne stanowisko przedstawił ambasador Izraela we Francji Joshua Zarka. „Na tym etapie nie znam żadnej decyzji o podjęciu negocjacji w celu zakończenia tej wojny” — powiedział. W dalszej części wypowiedzi podkreślił: „Położenie kresu tej wojnie to rozbrojenie Hezbollahu – a to jest wybór rządu Libanu”.

W listopadzie 2024 roku dzięki mediacji Stanów Zjednoczonych i Francji zawarto porozumienie o zawieszeniu broni między Izraelem a Libanem. Ustalenia te nie zostały jednak utrzymane, a w kolejnych miesiącach dochodziło do niemal codziennych izraelskich uderzeń na terytorium Libanu. Izrael oskarża Hezbollah o ponowne uzbrajanie się i odbudowę struktur wojskowych.

Dwa dni po rozpoczęciu wspólnej operacji Stanów Zjednoczonych i Izraela przeciw Iranowi Hezbollah rozpoczął ostrzał północnego Izraela przy użyciu rakiet i dronów. Organizacja określiła działania jako odwet za zabicie Najwyższego Przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego oraz odpowiedź na izraelskie ataki.

Prezydent Libanu ocenił jednak, że działania Hezbollahu stanowiły próbę wciągnięcia kraju w szerszy konflikt regionalny. Według władz Libanu działania organizacji miały doprowadzić do kolejnej izraelskiej napaści na terytorium państwa.

W odpowiedzi na ataki Hezbollah Izrael rozpoczął szeroką kampanię militarną obejmującą naloty lotnicze oraz operacje komandosów na terytorium Libanu. Władze izraelskie zapowiedziały kontynuowanie działań aż do całkowitego rozbrojenia organizacji.

W trakcie walk według libańskiego ministerstwa zdrowia w izraelskich atakach zginęło co najmniej 486 osób. W starciach w południowym Libanie zginęło także dwóch izraelskich żołnierzy.

Wśród mieszkańców Libanu narasta obawa przed dalszą eskalacją konfliktu. W południowych dzielnicach Bejrutu część ludności opuściła swoje domy po nasileniu bombardowań.

Kresy.pl/BBC

Tagi: ,
forma płatności