Ministerstwo Zdrowia Libanu poinformowało, że od 2 marca w izraelskich atakach na terenie kraju zginęło co najmniej 2020 osób, a 6436 zostało rannych. Ponadto aż 1,1 mln mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
W sobotę izraelskie siły przeprowadziły kolejne ataki w południowym Libanie. W wiosce niedaleko Sydonu zginęło co najmniej osiem osób, a dziewięć zostało rannych. W dystrykcie Nabatieh śmierć poniosło co najmniej 10 osób, w tym trzech pracowników służb ratowniczych. Łącznie w sobotnich atakach zginęło co najmniej 18 osób.
Według najnowszych danych libańskiego resortu zdrowia od początku marca, kiedy Liban włączył się do wojny USA i Izraela z Iranem, bilans ofiar śmiertelnych wynosi 2020 osób, a rannych 6436. Hezbollah rozpoczął wówczas ostrzał rakietowy Izraela w ramach wsparcia dla Iranu, co doprowadziło do izraelskiej operacji lądowej i powietrznej na terytorium Libanu.
Izraelskie media podały, że w starciu z Hezbollahem w południowym Libanie dwóch żołnierzy Brygady Spadochroniarzy odniosło średnie obrażenia.
Próby rozmów politycznych
Równolegle trwają próby uruchomienia rozmów politycznych. Biuro prezydenta Libanu Josepha Aouna poinformowało, że w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie mają się odbyć rozmowy przedstawicieli Libanu, Izraela i Stanów Zjednoczonych w sprawie zawieszenia broni oraz rozpoczęcia negocjacji między Libanem a Izraelem pod auspicjami USA.
Hezbollah stanowczo odrzucił możliwość udziału w bezpośrednich negocjacjach z Izraelem. Poseł tej organizacji Hassan Fadlallah nazwał taką decyzję „rażącym naruszeniem paktu narodowego, konstytucji i prawa libańskiego”.
Zobacz: Izrael twierdzi, że zabił asystenta przywódcy Hezbollahu
W sobotę w centrum Bejrutu setki osób protestowały przeciwko rozmowom z Izraelem, wyrażając poparcie dla Hezbollahu. Demonstranci nieśli żółte flagi organizacji oraz irańskie sztandary. Jedna z uczestniczek, Ruqaya Msheik, powiedziała: „Ktokolwiek pragnie pokoju z Izraelem, nie jest Libańczykiem. Ci, którzy podają rękę wrogowi… są syjonistami”.
Jednocześnie Hezbollah i Ruch Amal we wspólnym oświadczeniu wezwali swoich zwolenników do powstrzymania się od demonstracji „na tym delikatnym etapie”, aby zachować stabilność i uniknąć podziałów.
Stanowisko Izraela
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył, że ewentualne porozumienie pokojowe z Libanem musi „trwać przez pokolenia” i obejmować pełne rozbrojenie Hezbollahu.
11 kwietnia Waszyngton i władze w Bejrucie zaapelowały o przerwanie izraelskich uderzeń w Libanie przed planowanymi rozmowami dyplomatycznymi. Izrael sygnalizuje jednak, że nie zamierza wstrzymywać działań. Tego samego dnia Benjamin Netanjahu potwierdził utworzenie strefy bezpieczeństwa w Libanie o szerokości od 8 do 10 kilometrów”.
Czytaj również: Netanjahu oskarża Hiszpanię o wrogość i nakazuje wydalenie jej przedstawicieli z misji w Gazie
Kresy.pl/Al Jazeera






























