Iran uważa amerykańskie postulaty wobec siebie za nieracjonalne, toteż Republika Islamska nie zamierza obecnie rozpoczynać negocjacji z USA.
Wiosną bieżącego roku rozpoczęły się zapośredniczone negocjacje między Teheranem a Waszyngtonem, w sprawie irańskiego programu atomowego. Odbyło się pięć rund rozmów. Zostały one przerwane w obliczu czerwcowego zbrojnego ataku Izraela na Iran, do którego włączyly się Stany Zjednoczone. Po jego przeprowadzeniu Irańczycy całkowicie odrzucili opcję rozmów z Amerykanami, choćby zapośredniczonych.
„Rozmowy prowadzone z USA, a także negocjacje w Nowym Jorku, zostały zawieszone i nie zostały podjęte z powodu wygórowanych żądań USA” – powiedział irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi, którego za agencją Tasnim, zacytował w czwartek portal New Arab.
Portal przypomniał w tym kontekście zeszłotygodniowe doniesienia agancji Reutera, której irańskie anonimowe źródło miało przekazać, że „w ciągu ostatnich tygodni do Waszyngtonu przekazano kilka sygnałów o wznowieniu rozmów za pośrednictwem mediatorów, ale Amerykanie nie odpowiedzieli”.
Na początku tego miesiąca rzeczniczka rządu Iranu Fatima Mohadżerani poinformowała, że amerykańscy urzędnicy nie uczestniczyli w spotkaniu w Nowym Jorku, które Iran zaproponował podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Aragczi powiedział w środę, że Iran utrzymywał kontakty ze specjalnym wysłannikiem USA na Bliski Wschód Stevem Witkoffem za pośrednictwem mediatorów, powtarzając, że Iran „zawsze opowiadał się za dyplomacją i pokojowymi rozwiązaniami”.
Wielka Brytania, Francja i Niemcy doprowadziły do pełnego przywrócenia sankcji ONZ wobec Iranu.
newarab.com/kresy.pl





























