Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko nie przyjedzie do Warszawy na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. – dowiedziała się nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. Powodem odrzucenia polskiego zaproszenia miałaby być nieobecność Władimira Putina, którego na uroczystości nie zaproszono.

Jak napisał we wtorek portal „Rzeczpospolitej”, do Warszawy nie przyjedzie nie tylko prezydent Łukaszenko, ale także żaden wysoki rangą białoruski polityk. Białoruś ma reprezentować ambasador Białorusi w Warszawie, którym jest Władimir Czuszew.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4549.49 PLN    (20.67%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Rzeczniczka prezydenta Białorusi Natalia Ejsmont nie chciała komentować dla „Rz” domniemanego odrzucenia polskiego zaproszenia przez Aleksandra Łukaszenkę. Według niej wkrótce w tej sprawie głos zajmie białoruskie MSZ.

„Rz” przypomniała, że gdyby Łukaszenko skorzystał jednak z zaproszenia, byłaby to dopiero jego druga wizyta w naszym kraju jako prezydenta Białorusi. Ostatnio był w Polsce w 1995 roku na obchodach 50. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz.

Przypomnijmy, że Białoruś została zaproszona na obchody 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej jako członek Partnerstwa Wschodniego. Według kancelarii prezydenta Dudy Polska ma zamiar obchodzić rocznicę niemieckiej napaści wspólnie z krajami, z którymi „blisko współpracuje na rzecz pokoju na świecie zgodnie z prawem międzynarodowym”. Za takie uznano państwa NATO, Unii Europejskiej i Partnerstwa Wschodniego. Głowa każdego z nich otrzymała zaproszenie na warszawskie uroczystości. W związku z doborem takiego klucza zaproszenia nie otrzymał prezydent Rosji.

Od początku nie było pewne, czy białoruski przywódca przyjmie zaproszenie na przyjazd do Warszawy. W ubiegłym roku pomimo zaproszenia od Emmanuela Macrona nie pojechał do Paryża na obchody zakończenia I wojny światowej. W listopadzie 2017 roku zignorował zaproszenie na szczyt Partnerstwa Wschodniego w Brukseli.

Kresy.pl / rp.pl / nn.by

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz