Instalacja „12 noży w plecy rewolucji” była elementem wystawy „Czas kobiet” w galerii sztuki w Witebsku.

Zaledwie dwa dni była prezentowana w witebskiej galerii sztuki instalacja pt. „12 noży w plecy rewolucji”, której elementem była głowa Lenina zrobiona z galarety wieprzowej. Kuratorzy wystawy uznali, że może ona urazić czyjeś uczucia i zarządzili zdemontowanie instalacji.



Instalacja składała się z głowy Lenina podpartej ogórkiem kiszonym, nad którą zwisały strzępy czerwonej tkaniny mające symbolizować „podarte czerwone flagi i strumienie krwi: to wszystko, co miało miejsce po 1917 r.”. W trakcie wystawy planowano wbić w głowę Lenina nóż.

Aby głowa „wodza rewolucji” nie rozpłynęła się, otrzymała domieszkę specjalnych środków chemicznych. „Da się to zjeść, ale jest niesmaczne. Dlatego posmak – włączamy skojarzenia – jest ohydny” – tłumaczyła autorka dzieła Nastasija Hanczarawa. Jednak jak mówiła radiu Swaboda, jej dzieło nie było manifestacją polityczną. Dla niej Lenin jest „memem” rewolucji. Wiele osób go potępia, wiele osób nie uważa, że jego wkład w światową historię był szczególnie pozytywny – mówiła.

Instalacja była elementem wystawy „Drugie pokolenie, druga przestrzeń. Czas kobiet”. Według deklaracji organizatorów wystawy, jej otwarcie tuż przed nadchodzącą setną rocznicą rewolucji bolszewickiej miało zwrócić uwagę na „rewolucję, jaka wydarzyła się sto lat później – w kwestiach kobiecej samoidentyfikacji, roli kobiety w społeczeństwie, a zwłaszcza w sztuce”.

Na Białorusi Lenin wciąż jest otaczany czcią, w wielu miejscowościach stoją jego pomniki pozostałe po czasach Związku Radzieckiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: „Dość gapienia się na trupa”. Kadyrow wzywa do pochowania Lenina

Kresy.pl / RMF FM / tut.by

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz